Wyniki wyszukiwania dla hasła: egzaminacyjnych komisji egzaminacyjnej

Instruktor Rekreacji Ruchowej ze spec. Jeździectwo. Wydane w roku 1995, przez Zarząd Główny TKKF,
TKKF jest stowarzyszaniem, a nie organem państwowym. Stowarzyszenia, które zakładać może każdy, nie mogą wydawać ważnych uprawnień państwowych jeżeli nie zostały do tego upoważnione ustawą. Ustawą, a nie rozporządzeniem. Logicznie do sprawy podchodząc - instruktorski masz "kwit" a hipoterapeutyczne Uprawnienia. Ale czy hipoterapeutyczne są ważne, jeśli instruktorskie są nieważne? Sam tego nie wiem, a jak wspomniałem, nie chce mi się grzebać w szczegółach. W polskim prawie nic nie jest "na pewno".
MEN, kiedyś Ministerstwo Oświaty, Wychowania i Sportu, wydawał uprawnienia na podstawie protokołów egzaminacyjnych przesyłanych przez upoważnione ośrodki szkoleniowe. W komisji egzaminacyjnej "brał za udział" przedstawiciel ministerstwa. Potem MEN się z tego wycofał, bo kursy i egzaminy nie spełniały wymogów liczby godzin, programu i składu komisji egzaminacyjnych. Zrobił się bałagan. Kursy instruktorskie organizował każdy, kto potrafił na tym zarobić. Dlatego wartość papierów instruktorskich tak spadła. Teraz można je kupić za 2000, a jak w promocji ( dla dwóch osób za jedną kopertę) to i do 1500 można stargować. Oficjalny koszt kursu, egzaminu, dojazdów itp. to około 3000. Więc papierowy towar ma zbyt.


Dyrektor CKE informuje, że próbny egzamin maturalny odbędzie się w styczniu 2009 roku w następujących terminach:

9 stycznia 2009 roku – język polski poziom podstawowy,

12 stycznia 2009 roku – język obcy nowożytny,

13 stycznia 2009 roku – przedmiot wybrany,

14 stycznia 2009 roku – język polski poziom rozszerzony dla chętnych.


Szkoły otrzymają następujące materiały egzaminacyjne:

wydrukowane arkusze z języka polskiego (poziom podstawowy) dla wszystkich uczniów;

płytę CD zawierającą:

o arkusze i modele odpowiedzi ze wszystkich przedmiotów egzaminacyjnych,
o tablice ze wzorami z matematyki, z fizyki i z chemii,
o arkusze dostosowane dla osób z dysfunkcjami wzroku i słuchu;

płyty CD z nagraniami do egzaminu na poziomie podstawowym i rozszerzonym z następujących języków obcych: angielski, niemiecki, rosyjski, francuski, hiszpański, włoski;

płytę CD zawierającą materiały do egzaminu z języka obcego nowożytnego nauczanego w systemie dwujęzycznym (szkoły według bazy danych z 2008 roku);

kolorowe mapy z geografii, zgodnie z zamówieniem złożonym w okręgowej komisji egzaminacyjnej.

Szkoła drukuje arkusze we własnym zakresie (z wyjątkiem arkuszy z języka polskiego dla poziomu podstawowego) oraz kopiuje płyty w zależności od potrzeb.

"Ponieważ prace egzaminacyjne mogą być realizowane w bardzo różny sposób, dlatego CKE nie będzie zaraz po egzaminie publikować rozwiązań przykładowych. Wszystkie prace sprawdzane będą przez egzaminatorów wpisanych do ewidencji okręgowych komisji egzaminacyjnych, a następnie przez weryfikatorów. Na początku roku szkolnego 2006/2007, CKE i OKE opublikują materiał metodyczny prezentujący najciekawsze i najbardziej charakterystyczne przykłady rozwiązań z prac egzaminacyjnych, do wykorzystania w procesie dydaktycznym."

źródło: http://www.cke.edu.pl/ind...id=362&Itemid=2


przykład GB, nieco różni się od "przewodnickiego, gdyż GB obraca się w ścisłym temacie.....zaś na kursach przewodnickich tematyka jest bardzo szeroka i jakiś kursant może w danej dziedzinie znać się o wiele lepiej.


A oczywiście - też miałam na jednym z kursów absolwentkę leśnictwa i sporo się od niej nauczyłam.
Ale to była bardzo życzliwa i sympatyczna dziewczyna i też nie robiła z siebie "wszechwiedzącej".
Wówczas korzystają z tego obie strony, bo na wzajem uczą się od siebie.

Rzecz w tym aby po pierwsze - instruktor nie robił z siebie wszechwiedzącego, bo nikt nim nie jest a po drugie - aby kursant nie "zaginał" złośliwie.

Chyba rozumiesz co mam na myśli.

Właśnie takie złośliwe "ja wiem a wy nie wiecie i wam nie powiem", albo "wiem jaką powierzchnię ma jezioro w Solinie a Wy nie wiecie , więc jestem znacznie mądrzejszy od Was" - to działa na mnie jak czerwona płachta na byka.

Ponadto jestem zdania ze ważniejsze jest zrozumienie zachodzących w przyrodzie i również w historii procesów, niż zapamiętanie faktów w stylu "powierzchnia jeziora", które można znaleźć w encyklopedii.

Z moich ostatnich doświadczeń egzaminacyjnych ( a zdawałam w czwartek i piątek potężny egzamin, zakres materiału zbliżony do egzaminu na przewodnika tatrzańskiego, tyle że bez umiejętności "górskich" ) - mądra komisja egzaminacyjna ma takie same podejście.

Pozdrowienia

Basia


Probujesz podwazyć moja tezę o zmonopolizowaniu przewodnictwa sudeckiego przez Dolny Śląsk

Choć raz rozsądne zdanie. Co prawda nie do końca.

Masz Lechu rację - to Twoja TEZA. Z jej udowodnieniem masz generalnie - dosyć duże problemy,

Ja żadnych, natomiast maja problem tacy, co nawet nie rozumieja zwrotu, ze coś "rozeszło się jak ciepłe bułeczki". Marszałkowie województw, na których terenie lezy część Beskidów mają wszyscy uprawnienia do powoływania komisji egzaminacyjnych na przewodników beskidzkich. W przypadku Sudetów uprawnienia takie ma tylko jeden marszałek. Inne województwa, na których terenie tez są, Sudety takich uprawnień nie maja. W ten sposób przewodnictwo suedckie opanowała jedyna słuszna komisja egzaminacyjna przewodnikow sudeckich. Wiadomo, że taki stan prawny, gdzie nie ma konkurencji i zdrowej rywalizacji, jest chory oraz sprzyja korupcji.

(...) Nie bardzo widze aby np Miasto i Gmina.., a moze nawet Powiat, a jak komus malo to i Województwo Wrocławskie egzaminowało mnie na stopnie morskie.


Powiat nie egzaminuje na prawo jazdy, tylko je wydaje. Egzaminy odbywają się w działających w imieniu wojewody ośrodkach egzaminacyjnych w których egzaminują odpowiednio (lub nie, ale to już inna historia) przeszkoleni i posiadający stosowne uprawnienia specjaliści, a nie urzędnicy z łapanki. Podbnie w projekcie PFŻ - odpowiedni organ samorządowy powołuje komisje egzaminacyjną złożoną z posiadających odpowiednie przeszkolenie i stosowne uprawnienia specjalistów. A przy założonych w projekcie PFŻ stopniach - osobnym na sródlądzie i osobnym na morze - chyba zrozumiałe jest, że po ten morski na egzamin (przynajmniej praktyczny) trzeba się będzie wybrać nad morze, a nie np. na Giewont.

Aż 20 procent maturzystów oblało egzamin dojrzałości - dowiedziała się nieoficjalnie IAR. Oznacza to, że co piąty uczeń nie zdał przynajmniej jednego z egzaminów. Po południu Centralna Komisja Egzaminacyjna ma podać oficjalne wyniki matur w całej Polsce.

W ubiegłym roku matury nie zdało 13 procent uczniów, w tym roku już 20 procent. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że w tym roku nową maturę po raz pierwszy pisali absolwenci techników i liceów uzupełniających i to oni zaniżyli wyniki. Tegoroczną maturę pisało 420 tysięcy uczniów. Każdy z nich ma jutro poznać wyniki swoich prac. Według informacji IAR, najlepiej wypadła Małopolska, najgorzej opolskie.

Od wyników matur nie ma odwołania. Uczniowie będą mogli jedynie obejrzeć swoje prace, pod warunkiem, że złożą odpowiedni wniosek w okręgowych komisjach egzaminacyjnych.


Jedyna różnica jaką widzę to w obydwu dokumentach to organ wydający. Prawko wydaje państwo, patent PZŻ który jest stowarzyszeniem. To nie zmienia jednak faktów które zawarłem w moim poście


OK. Ty widzisz taką różnicę. A nie widzisz różnicy w statusie prawnym obu podmiotów? W Chorwacji patenty też sa obowiązkowe. Ale tam egzamin zdajesz w Kapitanacie, czyli organie administracji morskiej (państwowej).
Na prawo jazdy możesz się szkolić w jakiejkolwiek szkole a egzamin zdajesz w państowym ośrodku. Czyli masz konkurencje na rynku szkół, a egzamin zdajesz przed podmiotem, który nie czerpie z tego dochodu (opłata za egzamin idzie do skarbu państwa, zakładam też że nie uwzględniamy łapówek dla egzaminatorów )
W przypadku patentów, niestety nie ma tak różowo. Wprawdzie jest wiele szkół, ale po pierwsze w duzej mierze zaleznych nieformalnie od PZŻ, a po drugie egzamin zdajesz przed komisją która jest finansowo zainteresowana ilością adeptów, bo PZŻ wywalczył zapis w ustawie, że opłata egzaminacyjna (do 500 zł) stanowi dochód polskiego związku sportowego. Sądzisz, że tak naprawdę ten egzamin jest aż tak potrzebny? Czemu ma nie wystarczyć egzamin wewnętrzny? A jezeli jest potrzebny, to czemu nie może kosztować sto, czy sto kilkadzisiąt złotych, tak jak na prawo jazdy? Ośrodek egzaminacyjny ma samochody na których przeprowadza egzaminy, czyli ma koszty, a czy PZŻ przeprowadza egzaminy na swoich jachtach? Nie. Więc dlaczego tak drogo? Bo z tego ma się utrzymać nikomu nie potrzebna administracja związku?

Czuję się wywołany do tablicy.
1. Przykładów opóźnienia dotarcia do sekretariatu PZŻ dokumentacji egzaminacyjnych w wyniku problemów finansowych nie podam bo nie jestem do tego uprawniony. Zajmują się tym w :PZŻ-cie i OZŻ-tach komisje rewizyjne
2. Pytanie jakie powinno byc kierowane do sekretariatu PZŻ powinno brzmieć : czy dotarła już dokumentacja egzaminacyjna z egzaminu .........
3. Uwaga. OZŻ jest odpowiedzialny za finanse egzaminu nie tylko w zakresie przelewu wpłaty za egzaminy i dokumentacji egzaminacyjnej, ale również jest odpowiedzialny za powołanie składu komisji - głównie przewodniczącego i sekretarza i to oni są najczęściej słabym ogniwem pomiędzy zdającym a Panią Jolą w sekretariacie PZŻ.
4. Sorry że mija wypowiedż jest mało sensacyjna.

Bo jest was za mało - usłyszeli maturzyści. Już napisali skargę do okręgowej komisji egzaminacyjnej, a szkołę prześwietli łódzkie kuratorium oświaty.

Jacek jest absolwentem niepublicznego liceum w Piotrkowie. W poniedziałek miał zdawać maturę z biologii. Przyszedł do szkoły, ale do egzaminu nie przystąpił.
- Pani dyrektor odwołała. Powiedziała, że matury z biologii nie będzie, bo zgłosiło się za mało osób i okręgowa komisja egzaminacyjna w ogóle nie przysłała egzaminacyjnych testów - opowiada Jacek.

To miało być jego drugie podejście do matury. Pierwszy raz zdawał w zeszłym roku. Zaliczył wtedy język polski i angielski, ale poległ na biologii. Zapisał się na sierpniową poprawkę. - Przyszedłem na wyznaczoną godzinę, ale usłyszałem to samo, co teraz: "Poprawki nie będzie, bo jest zbyt mało chętnych" - wspomina Jacek.
- We wrześniu, zaraz po "poprawce", złożyłem więc w szkole pisemną deklarację, że chcę zdawać egzamin z biologii wiosną. Normalnie, jeszcze raz, ze wszystkimi. W lutym potwierdziłem decyzję na piśmie w sekretariacie szkoły. Takie są procedury. W poniedziałek przychodzę na egzamin i...

Jacek zadzwonił do OKE i zapytał, czy to możliwe, by szkoła nie dostała testów z powodu małej liczby zdających. - Dowiedziałem się, że to niemożliwe i że moje liceum w ogóle nie powiadomiło komisji o chętnych na egzamin z biologii.

To samo spotkało jeszcze inną osobę. Pechowi maturzyści napisali skargę do OKE.

Na szczęście będą mogli zdawać egzaminy w czerwcu, w łódzkiej siedzibie OKE.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź / Cogito

Witam
kol. KSKRAK, najgorsze w tym powrocie do certyfikatów jest to, że chcący powrotów certyfikatów przytaczają takie słuszne argumenty jak i kolega, ale im nie chodzi o lepsze życie Polaków, a o swoją kasę.
A jaka to tam kasa. W komisjach egzaminacyjnych zasiadają zwłaszcza starsi elektrycy-emeryci, którzy za komuny nie dorobili się majątków i muszą przeżyć do końca miesiąca. Każdy może zasiąść w komisji egzaminacyjnej po spełnieniu wszystkich wymagań, kolega b@ba także i tłuc kasę.

Za sanacji były cechy, za komuny były cechy i w IV Rzeczpospolitej będą cechy.
Z tym, że dzisiejsze Stowarzyszenie rzemieślnicze nie musi przypominać tych poprzednich. To zależy od nas wszystkich jaki to będzie Cech. Może wreszcie kucharz zajmie się gotowaniem, murarz stawianiem ścian a elektryk rozciąganiem pajęczyny. Dla instalatora to wszystko jedno gdzie zda egzamin na uprawnienia a dla inwestora certyfikowany rzemieślnik zyska w oczach.

...A jaka to tam kasa. W komisjach egzaminacyjnych zasiadają zwłaszcza starsi elektrycy-emeryci, którzy za komuny nie dorobili się majątków i muszą przeżyć do końca miesiąca. Każdy może zasiąść w komisji egzaminacyjnej po spełnieniu wszystkich wymagań, kolega b@ba także i tłuc kasę.
o naiwności...
tym emerytom w komisjach płaci cech.
ale nie wszystko co zbierze.
trochę zostaje.
i tą kasę się rozchodzi...

Poszukuję osoby, która podobnie jak ja będzie zdawała maturę z historii SZTUKI.

Macie jakieś ciekawe książki/materiały do nauki?

Korzystacie z arkuszy egzaminacyjnych z zeszłych lat przygotowanych przez CKE?

Dlaczego zdajecie maturę z takiego przedmiotu (np. potrzebna, aby dostać się na wymarzony kierunek studiów itp.)?

Jaki poziom zdajecie?

Według danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w tym roku maturę z tego przedmiotu będzie zdawać 1% maturzystów czyli 5,1 tys. uczniów... to dosyć dużo jak na taki mało popularny przedmiot... zapraszam do wypowiedzenia sięna ten temat :)

Teoria spisku, że LPR to LPR się sprawdziła i sądze, że źle na tym nie wyszedłem

Tematy maturalne były powiązane z tym, co dla premiera Giertycha jest ważne - mówi szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko.

(...)

- Dobieraliśmy tematy tak, aby sprawdzić umiejętności maturzystów, ale też były one powiązane z polityką edukacyjną MEN - mówił na konferencji prasowej Marek Legutko, dyrektor CKE. - Zależy nam bardzo na tym, by działania związane z edukacją były spójne. Dlatego wybraliśmy temat rodzinny, tekst o postawach obywatelskich i patriotycznych młodzieży.


Jeśli historia ma być też w takim tonie ułożona to biorę ją z pocałowaniem ręki
Heil Roman xD
W tematach na historię (mniej WOS) jakie mogą być wybrane idąc tym tokiem myślenia to bez większego rycia wiadomo o co kaman

Edit:

Nawet Tomasz Różycki, którego poemat znalazł się w arkuszu egzaminacyjnym, ma wątpliwości. - To zaszczyt znaleźć się w zadaniu maturalnym, pośród klasyków, ale pośmiałem się z tego. Czuję, że mam przekichane co najmniej u kilkuset ludzi. Mam nadzieję, że jak zwykle pomylą mnie z Tadeuszem Różewiczem, więc wszystko będzie na niego.


Dobrze wiedzieć
Do 12:45 dnia dzisiej sądziłem, że na rozszrzeniu był RÓŻEWICZ, chyba nawet taką wersję przekazał mi ktoś wychodzący z sali piszącej rozszerzony, ale ręki sobie odtegować nie dam

Sny

Osobiście snów, tzw. egzaminacyjnych nie miałam, ale moja znajoma jeszcze z czasów licealnych kilka dni przed egzaminem ustnym z jęz. polskiego miała sen właśnie z tego egzaminu. W śnie dokładnie widziała komisję egzaminacyjną, numer zestawu jaki wylosowała oraz pytania. Ona w takie rzeczy nie wierzy, ale ''tknięta'' (jak sama przyznała), zapisała sobie te pytania zaraz po przebudzeniu.
Do egzaminu uczyła się normalnie, wszystkich zagadnień, aczkolwiek zawsze wspominała, że szczególny nacisk kładła na trzy pytania, które jej się przyśniły.
Wyobraźcie sobie, jakie było jej zaskoczenie ale i radość, gdy wylosowała dokładnie ten sam zestaw i w nim oczywiście były dokładnie te same zagadnienia, jakie wylosowała na wyśnionym egzaminie. Oczywiście skład komisji egzaminacyjnej także był taki sam.
Zdała na 5.
Od tego czasu wiem, że raz na jakiś czas, nawet raz w życiu może nam się zdarzyć coś takiego. Innym przytrafia się to pewnie częściej.

Ośmiu uczniów jednej z białostockich szkół będzie prawdopodobnie miało unieważnioną maturę z polskiego, gdyż szkolny zespół egzaminacyjny przez pomyłkę skrócił im czas pisania podstawowej części egzaminu ze 170 do 120 minut. Poinformowała o tym rzeczniczka Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej (OKE) w Łomży Agnieszka Muzyk.


http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

U mnie też powiedzieli najpierw 120 minut, ale potem poprawili się jak zobaczyli akusze na 170 minut
I było na moim

Temat " betonu" już był przerobiony i omówiony ze szczegółami. Ja teraz mam pytanie, które też bardzo interesuje służbę SIL i nie tylko- a mianowicie KLASY SPECJALISTY. Czy ktoś może coś napisać na ten temat.


Jak znajdę to podeślę Ci projekt z klasami .

27) po art. 46 dodaje się art. 46a w brzmieniu:
„Art. 46a. 1. Żołnierzom zawodowym korpusu podoficerów i szeregowych zawodowych mogą być nadawane klasy kwalifikacyjne odpowiadające poziomowi ich wyszkolenia wojskowego i specjalistycznego, zgodnie z zajmowanym stanowiskiem służbowym, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Ustala się cztery rodzaje klas kwalifikacyjnych: trzecią, drugą, pierwszą i mistrzowską.
3. Klasę kwalifikacyjną nadaje się po zdaniu egzaminu przed komisją egzaminacyjną powołaną przez uprawniony podmiot.
4. Minister Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia, podmioty właściwe do powoływania komisji egzaminacyjnych i nadawania klas kwalifikacyjnych oraz składy tych komisji, szczegółowy sposób i tryb nadawania, potwierdzania, podwyższania i utraty klas kwalifikacyjnych, sposób przeprowadzania i zdawania egzaminu oraz zakres wiedzy i umiejętności sprawdzanych w czasie egzaminu, uwzględniając specyfikę służby na poszczególnych stanowiskach służbowych w korpusach podoficerów i szeregowych zawodowych.”;

Witam

Wprawdzie na razie mnie to jeszcze nie dotyczy (bo czekam na termin egzaminu) ale podsunę następujące spostrzeżenie w aspekcie wycieku testu gimnazjalnego.

Jak to się tam zaczęło: zamieszczam cytat z portalu http://www.tvn24.pl/-1,15...,wiadomosc.html

Cała burza zaczęła się wczoraj, kiedy na platformę Kontakt TVN24 otrzymaliśmy informację o tym, że testy z części humanistycznej dostępne były w sieci dzień przed egzaminem.

A więc sprawa nabrała swój początek po zawiadomieniu "KONTAKT24"
Jak widać sprawy posunęły się bardzo szybko.

Może też należałoby powiadomić KONTAKT24 w naszej sprawie podać link do naszego forum oraz zamieścić plik z wczorajszą informacją MI który pozbawia nas wszelkich praw.

Idąc dalej przytoczę wypowiedż na tym samym portalu szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej
(dotyczy testu gimnazjalnego)
Cieszę się z tego zatrzymania - powiedział TVN24 prof. Krzysztof Konarzewski, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - To nie jest klasówka w VIb, tylko egzamin państwowy - mówił przewodniczący. Konarzewski oświadczył, że ujawnienie takich danych jest poważnym naruszeniem prawa i sprawcy takich przecieków muszą liczyć się z odpowiedzialnością.

Czy nasz egzamin na uprawnienia do sporządzania świadectw egzaminacyjnych to jest kartkówka VIb czytając w myślach przewodniczącego Komisji jak wyżej czy EGZAMIN PAŃSTWOWY DAJĄCY UPRAWNIENIA ZAWODOWE. I czy ludzie z MI nie powinni ponieść odpowiedzialności.

Pozdrawiam

Witam

Jako aktywny członek SEP ze zdziwieniem czytam niektóre wypowiedzi.
Stawianie znaku równości pomiędzy komisjami egzaminacyjnymi
a stowarzyszeniem SEP to poważna pomyłka.
Komisje egzaminacyjne powoływane są przy SEP przez prezesa URE i
jako takie są w pełni autonomiczne.
Takie komisje działają również przy wszystkich przedsiębiorstwach energetycznych.
Można próbować i tam zdawać egzaminy. SEP nie ma monopolu
na egzaminowanie.

Podstawą działalności SEP jest społeczna praca członków.
Koła SEP są zakładowe, oraz środowiskowe.
Nie jest winą doświadczonych działaczy SEP, że młodzi elektrycy,
informatycy, łącznościowcy nie mają czasu na działalność społeczną
i nie wstępują do SEP.

Zamiast brać udział w ankiecie proponuję wszystkim, którym
dobro SEP leży na sercu, wstępowanie do naszego stowarzyszenia.

Andrzej

Linki do stron Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych:

http://katalog.onet.pl/9387,kategoria.html

Na stronach komisji zamieszczone są: arkusze egzaminacyjne oraz kryteria ich oceniania oraz wieeeele różnych informacji.

Informatory o sprawdzianie po VI klasie, o egazaminie po III klasie gimnazjum oraz o egzaminach maturalnych:

http://www.cke.edu.pl/index.php?option= ... &Itemid=27

Teoria musi wspierać praktykę.
Nie wystarczy wiedzieć, nie wystarczy umieć, należy i wiedzieć i umieć...
Jeżeli adept na egzaminie robi super techniki ręczne, ale nie wie, która to oi-zuki, która gyaku-zuki a która kizami-zuki to pokazuje swój brak wiedzy /teorii/. Dla mnie taka osoba nie może byc promowana. Nie jestem jednak zwolennikiem krańcowo odmiennego stanowiska w tej kwestii. Uczestniczyłem kiedyś jako członek komisji egzaminacyjnej w egzaminach na brązowe pasy /Człuchów, PFKT/. Szef komisji pytał kandydatów o japońskie nazwy wszystkich części ciała kończyny górnej. Należało się wykazac m.in. wiedzą jak nazywają się poszczególne palce ręki :/
Nie podpisałem się wtedy pod protokołem egzaminacyjnym ponieważ to przegięcie w stronę teorii. Wiedza i umiejętności muszą pozostawać w równowadze. Jedno nie może zastapić drugiego. Co do tradycji /z której pośrednio drwił Złoo/ mogę powiedzieć tylko tyle, że stanowi ona o naszej tożsamości. Jeśli jesteś karateka to ją szanujesz. Jeśli jej nie szanujesz to kimże jesteś ?!
Reasumując na egzaminie wiedza i teoria w zakresie niezbędnym dla zrozumienia tego co się ćwiczy i co się wykonuje.
Pozdrawiam
dan

Wydaje mi sie, ze czas zakonczyc wycieczki osobiste. Lechu zawiodl sie na systemie egzaminacyjnym i jest mocno rozczarowany obecnym stanem rzeczy. Ma jakis tam cel i uparcie do niego dazy. Z drugiej strony mamy osoby, ktore przechodzac przez sito komisji egzaminacyjnych nie potwierdzaja teorii Lecha.

Niedawno Kajetan opisywal swoje porazki i sukcesy. Oblal a o komisji wyrazal sie z szacunkiem.

Wydaje sie wiec, ze mamy do czynienia z bardzo subiektywnymi ocenami. Wielu czytelnikow tego forum zna osobiscie aktualnych czlonkow komisji tatrzanskiej oraz tych, ktorzy juz w niej nie zasiadaja. Jesli przyjac zarzuty Lecha za podstawne nalezy postwic zarzuty np. Edkowi Lichocie, Wlodkowi Cywinskiemu czy np. Mackowi Pawlikowskiemu. Osmielam sie stwierdzic, ze ww wymienione osoby, posiadaja najwyzsze z mozliwych kwalifikacje i w zadnym stopniu nie musza sie obawiac naplywu "swierzej krwi". Przeciez komisje egzaminacyjne skladaja sie z samych autorytetow. Sugerowanie, ze sa one zainteresowane odrzucaniem jak najwiekszej ilosci kandytatow w celu obrony wlasnych interesow finansowych, jest dokladnie tym samym, co oskarzenie trenera sportowego o celowe niszczenie talentu zawodnika.

Nie wiem jak tam jest na egzaminach Sudeckich, ale w przypadku Tatr, mam 100% przekonanie, ze nowo upieczeni przewodnicy sa tymi, na ktorych kwalifikacjach mozna polegac. Jesli tak, to system weryfikacji wiedzy i umiejetnosci kandytatow na przewodnikow uwazam za dobry.

Zachecam wszystkich do takeigo potraktowania tej dyskusji. Lechu che koniecznie dokonac zmian w tym systemie. Jesli wszyscy inni uwazaja, ze sa one niepotrzebne, to znaczy ze wnioski Lecha nie zyskuja poparcia i tyle.

Jarek

Jako że jestem blisko tzw koryta, tzn uczestniczę w zebraniach Komisji Turystyki Górskiej ZG PTTK pozwolę sobie zabrać głos.

Sprawa przodowników leżała odłogiem przez długie lata.

W końcu kiedy już było za póxno ktoś wpadł na pomysł żeby coś zrobić aby może jeszcze coś uratować.

W tym roku powstały wreszcie jednolite wytyczne egzaminacyjne dla komisji egzaminacyjnych ds PTG, w zasadzie żywcem powielające niektóre zapisy z rozporządzenia dot. przewodników.

Jednocześnie usiłowałem przeforsować (niestety nie mam prawa głosu, tylko głos tzw. doradczy - czyli mogę pyskować ale nie głosować ) obligatoryjność przynajmniej szczątkowego egzaminu praktycznego. Niestety...

Pomysł ten został uwalony - zapisano jedynie że w miarę możliwości zaleca się przeprowadzanie egzaminu praktycznego.

OBECNIE tj. AD 2004 nie ma żadnych wymogów poprowadzenia wycieczki stażowej czy czegoś podobnego. Egzaminy zdaje się eksternistycznie, przy zielonym stoliku. W zasadzie jedynym wymogiem jest mała złota GOT i tyle.

Co 4 lata jest niby weryfikacja uprawnień, tzn wystarczy się pojawić...

pzdr.

Tomek D

http://www.pttk.pl/ludzie/czlowiek.php?id=9

http://tdygala.republika.pl

W załączniku do tego posta można znaleźć projekt standardów wymagań egzaminacyjnych będących podstawą przeprowadzania egzaminu gimnazjalnego z zakresu języka obcego nowożytnego.
Został on opublikowany na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w marcu 2007.
http://www.cke.edu.pl/ind...id=449&Itemid=2
projekt_stan_jobcy_gimn_a.pdf
Projekt standardów egzaminacyjnych

Coś dla tych, którzy pisali WOS

Maturalny test z błędem
Arkusze egzaminacyjne z błędem otrzymali maturzyści, którzy zdawali pisemny egzamin z wiedzy o społeczeństwie - ujawnia "Dziennik Łódzki".

W pytaniu o podanie pełnych nazw partii i ugrupowań politycznych oprócz AWS i UPR pojawiło się SDLP. Autorom testu chodziło o SdPL, czyli Socjaldemokrację Polską. Błąd wprowadził w zakłopotanie wielu maturzystów. Niektórzy podejrzewali, że może to być Socjaldemokratyczna Partia Pracy z Irlandii Północnej (w skrócie SDLP). Zmyliło ich jednak sąsiedztwo polskich ugrupowań: AWS i UPR.

Ten skrót zmylił bardzo wielu zdających - uważa Marcin Olszewski z IV LO. Nikt nie przypuszczał, że na tak poważnym egzaminie, sprawdzanym przez tyle osób, może być błąd. Niektórzy koledzy zostawili ten punkt bez rozwiązania.

Okazuje się, że Centralna Komisja Egzaminacyjna wiedziała o błędzie wcześniej. Na wycofanie arkuszy egzaminacyjnych było już jednak za późno. Marek Legutko, p.o. dyrektor Centralnej Komiji Egzaminacyjnej uspokaja jednak: Uznaliśmy, że każdy maturzysta, bez względu na to, czy odpowie na to pytanie czy nie, dostanie jeden punkt. Przestawienie liter w nazwie partii rzeczywiście mogło zmylić zdających, dlatego punktowane będą nie tylko odpowiedzi błędne, ale też brak odpowiedzi - pisze "Dziennik Łódzki".

Maturalny test z błędem

Arkusze egzaminacyjne z błędem otrzymali maturzyści, którzy zdawali pisemny egzamin z wiedzy o społeczeństwie - ujawnia "Dziennik Łódzki".

W pytaniu o podanie pełnych nazw partii i ugrupowań politycznych oprócz AWS i UPR pojawiło się SDLP. Autorom testu chodziło o SdPL, czyli Socjaldemokrację Polską. Błąd wprowadził w zakłopotanie wielu maturzystów. Niektórzy podejrzewali, że może to być Socjaldemokratyczna Partia Pracy z Irlandii Północnej (w skrócie SDLP). Zmyliło ich jednak sąsiedztwo polskich ugrupowań: AWS i UPR.

Ten skrót zmylił bardzo wielu zdających - uważa Marcin Olszewski z IV LO. Nikt nie przypuszczał, że na tak poważnym egzaminie, sprawdzanym przez tyle osób, może być błąd. Niektórzy koledzy zostawili ten punkt bez rozwiązania.

Okazuje się, że Centralna Komisja Egzaminacyjna wiedziała o błędzie wcześniej. Na wycofanie arkuszy egzaminacyjnych było już jednak za późno. Marek Legutko, p.o. dyrektor Centralnej Komiji Egzaminacyjnej uspokaja jednak: Uznaliśmy, że każdy maturzysta, bez względu na to, czy odpowie na to pytanie czy nie, dostanie jeden punkt. Przestawienie liter w nazwie partii rzeczywiście mogło zmylić zdających, dlatego punktowane będą nie tylko odpowiedzi błędne, ale też brak odpowiedzi - pisze "Dziennik Łódzki

REGULAMIN POSTĘPOWANIA REKRUTACYJNEGO
NA I ROK STUDIÓW
NA WYDZIALE LEKARSKIM
I NA WYDZIALE STOMATOLOGII
POMORSKIEJ AKADEMII MEDYCZNEJ W SZCZECINIE:

...

2. Autorem i właścicielem zadań i arkuszy egzaminacyjnych z biologii, fizyki z astronomią i chemii jest Centralna Komisja Egzaminacyjna powołana ustawą z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572).

3. Oceny wyników egzaminów przedmiotowych dokonuje komisja powołana przez Akademię Medyczną, a składająca się z członków Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

...

Czy ktoś mi to wytłumaczy?


- znaki w terenie powinny być umieszczone w taki sposób, aby była zachowana widoczność kolejnego znaku do przodu i tyłu, nie rzadziej jednak niż co 50 m.
Kto za tym stoi w przedpokojach aktualnej Władzy?
Dobre oznakowanie szlaków turystycznych przez odpowiedzialne za te szlaki samorządy może być podstawą do zakwestionowania sensu istnienia wszystkich Komisji Egzaminacyjnych dla Przewodników Turystycznych Górskich ( Beskidzkich – Sudeckich – Tatrzańskich ).

No, jeśli funkcje przewodnika miały by się sprowadzać jedynie do utrzymania kierunku i nie "zgubieniu" szlaków, to zakładając jednocześnie zachowanie zawsze dobrej widoczności od wschodu słońca do zachodu oraz realizacji zupełnie oderwanego od realiów przepisu o gęstości rozmieszczenia znaków szlaków, można by przystać na Twoją tezę.
Sęk w tym, że wszystkie trzy powyższe założenia są błędne, a każde z nich samo w pojedynkę zgubiło już wielu...
Poza tym, złem nie są Komisje Egzaminacyjne, a kandydaci na przewodników, którzy nie rozumieją istoty oraz rozległości funkcji przewodnika - zwłaszcza górskiego.
Oczywiście w Komisjach zasiadają ludzie... także różni. Czasem stawiają zbyt wysokie wymagania przyszłym przewodnikom - fakt. Jednak z punktu widzenia późniejszych klientów tych przewodników lepsze to niż gdyby mieli być zbyt łagodni dla egzaminowanych. Powszechne są bowiem narzekania na niski poziom świadczonych usług przewodnickich.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1533403,11,item.html

BUNT POLONISTÓW - NIE CHCĄ SPRAWDZAĆ MATUR

"Gazeta Wyborcza": Nie wiadomo, kto sprawdzi prace maturalne z polskiego na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Zbuntowali się weryfikatorzy merytoryczni, którzy sprawdzają prace po egzaminatorze.
Na szkoleniu dowiedzieli się, że za każdy arkusz dostaną 4,12 zł brutto, a egzaminatorzy - 14 zł. - Też sprawdzamy prace, mamy specjalne szkolenia. Dlaczego płacą nam mniej? - pyta Halina Jędrychowska z Wrocławia. Stawki obowiązują w całym kraju. Ale na razie tylko kilkudziesięciu dolnośląskich i opolskich weryfikatorów odmawia sprawdzania matur.

Tłumaczą, że okręgowa komisja egzaminacyjna obiecała wyższe wynagrodzenie. Żądają nowych umów. Popierają ich szefowie zespołów egzaminacyjnych. Napisali pismo do wrocławskiej OKE. Domagają się przynajmniej takiego systemu jak przed rokiem - weryfikator mógł dostać ok. 2 tys. zł brutto (nie było stawek za arkusz). - Weryfikatorzy zarobią nieco mniej niż w ub. roku, bo jest ich teraz trzech w komisji, a nie dwóch. Będzie za to mniej prac do sprawdzenia - mówi szef OKE we Wrocławiu Wojciech Małecki. Ma nadzieję, że przekona weryfikatorów, ale "przygotowuje procedury awaryjne, żeby prace były sprawdzone na czas".

Cytuje:

"Prosimy prezesów o zgłaszanie maksymalnie do czterech przedstawicieli z kół do Komisji Egzaminacyjnych do dnia 08.07.09 r. Składanie wzorów podpisów i szkolenie w Biurze Zarządu Okręgu w dniu 10.07.2009 od godziny 10.00 - 17.00 (Piatek) drugi termin dnia 11.07.2009 godziny 9.00 do 12.00."

W związku z tym proszę o zgłoszenie 2 osób które będą zasiadać w tej komisji. Proponuje Ivana i Rhezeusa.

"Zero tolerancji" wkracza do szkół - mundurki przegłosowane!!

Sejm znowelizował prawo oświatowe - przyjął w głosowaniu rządową nowelizację ustawy o systemie oświaty. Za głosowało 231 posłów, trzech - przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Rządowy projekt nowelizacji zawiera zapis, że szkoła będzie wybierać jeden podręcznik szkolny na cztery lata, co ma ułatwić przekazywanie używanych książek młodszym uczniom przez starszych.

Zmienia się też skład komisji konkursowej, która decyduje o wyborze kandydata na stanowisko kuratora oświaty - ma być więcej przedstawicieli ministra edukacji i wojewody; proponuje się też zagwarantowanie nauczycielom ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

Projekt nowelizacji zakłada ponadto, że przygotowanie i przeprowadzanie egzaminów eksternistycznych przekazane ma zostać Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i okręgowym komisjom egzaminacyjnym.

Dyrektor szkoły, po zasięgnięciu opinii rady rodziców, będzie mógł wprowadzić obowiązek noszenia przez uczniów na terenie szkoły jednolitego stroju. O tym, jak strój jednolity ma wyglądać oraz kiedy ma być noszony, dyrektor i rada rodziców mają zdecydować wspólnie.

Rada rodziców, która zgodnie z projektem ma działać w każdej szkole, będzie też opiniowała program wychowawczy, realizowany w placówce.
onet.pl

Tu znajdzie wszystko na temat egzaminu od punktu 40 do 45
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2005/1834.htm
Rozdział 7
Egzaminowanie instruktorów nauki jazdy

§ 40. 1. Egzamin dla kandydatów na instruktorów i instruktorów nauki jazdy, o którym mowa w art. 105 ust. 2 pkt 5 ustawy, przeprowadza komisja egzaminacyjna, w sposób określony w wewnętrznym regulaminie nadanym przez wojewodę.
-------
----
-----
§ 45. 1. Wojewoda prowadzi ewidencję osób przystępujących do egzaminu i ewidencję protokołów egzaminacyjnych oraz przechowuje i archiwizuje protokoły egzaminacyjne.
2. Osoba, w stosunku do której przeprowadzono egzamin, może zgłaszać do wojewody, za pośrednictwem przewodniczącego komisji, w formie pisemnej, skargi i zastrzeżenia co do jego przebiegu.

Jesteśmy już po egazminach próbnych. Niebawem odbędą się te właściwe. Przeprowadzenie egzaminu jest dokładne wyjaśnione w materiałach z okręgowych komisji egzaminacyjnych. W mojej szkole uczniowie, którzy wcześniej skończą pisać egzamin siedzą w hali razem z tymi piszącymi (nie przeszkadzają innym). Jednakże spotkałem się z sytuacją, że po godzinie, kiedy uczniowie niby już napisali, komisja egzaminacyjna ich wypuściła. W mojej szkole byłoby to nie do pomyślenia. A jak jest w waszych placówkach, czy też wypuszczacie uczniów wcześniej?

(...) Dlatego mi nie żal.
Nie wiem, skąd wziąłeś liczbę 49 miast. (...) Po co kazać ludziom jeździć zdawać maturę pisemną z mało popularnego przedmiotu w odległej miejscowości, jeśli i tak wszystkie arkusze egzaminacyjne przyjeżdżają do ucznia? Co do komisji egzaminacyjnych na egzaminie ustnym, to nie dostają one wynagrodzenia za swą pracę. (...)
(...) I wydłuża czas trwania matur - na każdy przedmiot przewidziano osobny dzień, zatem grubo ponad tydzień traci się na egzotyczne przedmioty.

Skala tego problemu jest mniejsza niż mogłoby się wydawać. Wystarczy, że egzotyczne przedmioty (w tym małopopularne języki) zamykają sesję egzaminacyjną. Wtedy nie przeszkadzają egzaminatorom we wzięciu się za sprawdzanie prac z kluczowych przedmiotów.

Jestem polonistką, magistrem filologii polskiej. Mogę przygotować dla Ciebie kompletną prezentację maturalną lub napisać wypracowanie.

Pisane przeze mnie prezentacje co roku są wysoko oceniane. Posiadam kilkuletnie doświadczenie w pisaniu tego typu prac. Znam dobrze wymogi egzaminatorów, gdyż sama zasiadam w komisji egzaminacyjnej.

Każda praca pisana jest na indywidualne zamówienie, co gwarantuje, iż nikt inny nie będzie miał podobnej prezentacji.

Jeśli chcesz, możesz sam zaproponować lektury lub dokonać ich wyboru wspólnie ze mną. Uwzględnię wszystkie Twoje uwagi i sugestie.

Zamawiając pracę u mnie masz pewność, że otrzymasz profesjonalnie napisaną pracę. Nic nie ryzykujesz! Przed wpłatą otrzymujesz konspekt lub fragment pracy. Wiesz co kupujesz!

SKŁAD PREZENTACJI MATURALNEJ:

- tekst wypowiedzi (na ok. 15 minut)
- konspekt (plan ramowy, bibliografia z podziałem na literaturę podmiotu i przedmiotu)
- karta z cytatami
- istnieje także możliwość przygotowania prezentacji multimedialnej

GRATIS do każdej pracy zestaw przykładowych pytań egzaminacyjnych wraz z odpowiedziami

Konkurencyjne ceny, szybkie terminy realizacji.

KONTAKT:

Tel. kom. 798 968 061

e-mail: prezentacje.maturalne@interia.eu

Nauczycielka dnia Pon Wrz 14, 2009 7:00 am, w całości zmieniany 1 raz

http://wiadomosci.onet.pl...,1,1,,item.html

Jak widać matura nie ma sprawdzać wiedzy dotyczącej fizyki, lecz znajomość najbardziej popularnych (choć błędnych) rozumowań. Brak słów...

"[Legutko] Poinformował, że sposób rozwiązania z beczką swobodnie staczającą się po równi pochyłej podany przez CKE to "typowy, najczęściej powtarzający się sposób rozwiązania zadania" podawany przez uczniów, którzy w przeszłości testowali to zadanie. Przypomniał, że przygotowywanie arkuszy egzaminacyjnych i zadań umieszczonych w nich to proces wieloletni i że są one wcześniej testowane m.in. przez uczniów."

To chyba sami nie znają poprawnych rozwiązań tylko za takie przyjmują najczęściej się powtarzające...
I taki człowiek stoi na stanowisku dyrektorskim Centralnej Komisji Egzaminacyjnej...

NTO 15 listopada 2006

Ruszyły próbne matury

W całym kraju rozpoczęły się próbne egzaminy maturalne. W pierwszym dniu wszyscy zdający piszą test z języka polskiego.

Podczas próbnej matury uczniowie korzystają z takich samych arkuszy egzaminacyjnych przygotowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną (CKE). Nie obowiązują jednak wszystkie rygory, takie jak na prawdziwej maturze. Nie ma na przykład wyznaczonej jednej godziny rozpoczęcia próbnego egzaminu, CKE zasugerowała tylko, by była to 8 rano.

Testy z próbnej matury będą sprawdzane nauczycieli uczących maturzystów, nie przez CKE.

Prawdziwe matury rozpoczną się 4 maja 2007 roku.

Źródło: http://www.nto.pl/apps/pb.../-1/aktualnosci

Witam,

Komisja Egzaminacyjna ds PTG przy Pomorskiej Komisji Turystyki Gorskiej
PTTK w Gdansku zaprasza na egzaminy dla kandydatow na przodownikow
turystyki gorskiej i przodownikow rozszerzajacych swoje uprawnienia.
Egzaminy odbeda sie w piatek 3 kwietnia 2009 o godzinie 16.30 w
siedzibie Oddzialu Regionalnego PTTK Gdansk, ul. Ogarna 72 (Krowia Brama).

Przypominam o wymaganiach dla kandydatow na PTG:
- wiek: min. 18 lat
- wyksztalcenie: min. srednie
- staz w PTTK: min. 2 lata
- mala zlota GOT
- opinia macierzystego kola/klubu turystycznego PTTK (na wniosku)
Przodownicy rozszerzajacy sie wypelniaja jedynie wniosek o rozszerzenie,
opinia klubu nie jest konieczna.
W zalacznikach przesylam aktualny wzor wniosku o mianowanie/rozszerzenie
PTG (w wersji do wydruku i w wersji "formularz do wypelnienia").
Prosze o czytelne wypelnianie wniosków.
Przypominam, ze do wniosku dla kandydatow konieczne jest dolaczenie
zdjecia legitymacyjnego.
Dolaczam zestaw przykladowych pytan egzaminacyjnych.

Prosze o wczesniejsze przygotowanie wnioskow i przekazanie ich do mnie w
terminie do 31 marca. Wnioski mozna tez przeslac poczta na adres OR
PTTK Gdansk, Ogarna 72, 80-826 Gdansk lub zostawic je w bezposrednio w
Oddziale na Ogarnej lub w siedzibie SKPT.

Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Nowak
/sekretarz komisji/

[ Dodano: 2009-02-12, 23:38 ]

"Rzeczpospolita": Uczniowie biorą dodatkowe lekcje, a egzaminatorzy się szkolą. Do matury zostało już tylko sześć tygodni.
PAP, ML / 24 marca 2006
Maturę będzie w tym roku zdawać 426 tysięcy uczniów w ponad 6300 szkołach, po raz pierwszy - także w technikach. Jak się przygotowują do egzaminu dojrzałości? - stawia pytanie dziennik.

Uczniowie mają dużo pracy, bo oprócz powtórek do egzaminów pisemnych muszą przygotować prezentację na egzamin ustny z języka polskiego.

A nie było to proste zadanie, bo w tym roku po raz pierwszy te egzaminy (z języka polskiego i języka obcego) będą w maju, równolegle z egzaminami pisemnymi. Należało tak wszystko zaplanować, by uczeń, który zdaje egzamin pisemny z wybranego przedmiotu, nie miał w tym samym dniu egzaminu ustnego - podkreśla "Rz".

Dużo pracy mają teraz okręgowe komisje egzaminacyjne, które przygotowują egzaminatorów. Do sprawdzenia będzie przecież ponad 2 mln arkuszy egzaminacyjnych. A nie wiadomo, ilu z przeszkolonych 53 tysięcy egzaminatorów zgłosi się do pracy. OKE nadal szkolą chętnych. Już teraz jednak wiadomo, że z niektórych przedmiotów egzaminatorów jest za mało i nie uda się szybko sprawdzić prac.


No i się zacznie A wam jak idą przygotowania?

witam!Ziobro nie zdałał egzaminu na aplikację prokuratorską!!!Zresztą do tej pory nie pogodził się z tym faktem.Jedną z pań,która siedziała w komisji egzaminacyjnej i zadała mu te 2 feralne pytania z prokuratora krajowego ds.komisji egzaminacyjnych zesłał o dwa oczka w dół, aby oskarzała o kradzieże i robiła spisy utraconego inwentarza do prokuratury rejonowej.Tak więc honorowo postąpił ze swoim egzaminatorem.Taką ma facet klasę-zresztą tak jak K_S -zemsta ponad wszystko.Wielką klasę pokazała zdegradowana Pani prokurator-która decyzję swojego szefa nowego Ziobry przyjęła z pokorą i nie chciała odwoływać się do sądu pracy.Komentarz jest zbędny.

http://www.nfow.pl/viewtopic.php?t=17880 - poprawiłam, cola

Dz.U.02.166.1364, zmiana Dz.U.04.74.671
Z regulaminu działania komisji egzaminacyjnej
„§ 4. 1. Do zadań Komisji należy w szczególności:
(...)
2) ustalanie i podawanie do publicznej wiadomości na stronie internetowej Ministerstwa Finansów:
(...)
b) zadań egzaminacyjnych, które były przedmiotem egzaminu pisemnego, niezwłocznie po każdym przeprowadzonym egzaminie;”
Po egzaminie 11 maja zadania opublikowano następnego dnia czyli „niezwłocznie” można przyjąć, że jest równe 24 godzinom. Po egzaminie 17 czerwca zadań do dziś (29 czerwca) nie opublikowano. Jak sądzicie czy nie było zadań 17 czerwca, że ich do dzisiaj nie opublikowali czy pojęcie niezwłocznie rozciągnęło się ?

Z regulaminu przeprowadzania egzaminu :
㤠17.
(...)
ust. 2. Wyniki części ustnej egzaminu przewodniczący składu egzaminacyjnego zamieszcza na tablicy ogłoszeń w siedzibie Ministerstwa Finansów oraz na stronie internetowej Ministerstwa Finansów, niezwłocznie po podpisaniu protokołu. „
Podany już jest harmonogram powtórki ustnego egzaminu, który zakończył się 22 czerwca. Wynika z tego, że wiadomo kto zdał w pierwszym podejściu ustnego, ale do dziś (29 czerwca) nie ma takiej listy mimo ustawowego obowiązku jej ogłoszenia. A może nie do końca wiadomo kto zdał w pierwszym podejściu ? Chyba, że nie wyczerpały się znamiona nowej definicji „niezwłocznie”. Ale mają bałagan w tym departamencie audytu i komisji egzaminacyjnej. A GIAW i minister na to nic......
f.

Już dzisiaj możemy się spodziewać opublikowania wyników egzaminu MF.

Z tego co wiadomo, z 40+ osób (jedna trzecia) zdała egzamin, ale to też z powodu punktów przyznanych za błędnie przygotowane (przez ke) pytania. {Co za bałagan - gorzej niż w przedszkole}

Nie o to nam chodzi, gdyż wiadomo jak większość z nas wszystkich ocenia ten program egzaminacyjny. Ciekawe będzie natomiast, ilu z tych osób, które zdały egzamin, teraz ocenią go za "dobry/odpowiedn"! Obserwujmy Ankietę!

Natomiast ważniejszą wiadomością jest to, że Główny Audytor Wewnętrzny (dotychczasowy GIAW) ma teraz zostać Przewodniczącym komisji egzaminacyjnej, oraz, że Departament Koordynacji będzie jemu podlegał.

Panie Ministrze, stanowisko przewodniczącego należy sie Panu "ex officio" - nie dać się wykiwać obecnym, skompromitowanym układom. Jest Pan potrzebny, aby nareszcie zrobic porządki i zapewnić, że wdrożenie audytu wewnętrznego w sektorze publicznym odbędzie się w profesjonalny sposób i z osobami, które się znają na Audycie Wewnętrznym, a którym przychody osobiste nie są wiodącym celem.

Może Pan liczyć na dalsze wsparcie Grupy PIKW i z pewnością IIA Polska.

AUDYT WEWNĘTRZNY EGZAMINY
Egzaminator nie będzie mógł uczyć na kursach

Członkowie komisji przeprowadzającej egzamin na audytora wewnętrznego nie będą mogli prowadzić kursów i publikować materiałów szkoleniowych.
Wprowadzenie zakazu to realizacja programu zwalczania korupcji

Od 1 lipca ma wejść w życie nowe rozporządzenie ministra finansów w sprawie sposobu organizowania i przeprowadzania egzaminu na audytora wewnętrznego oraz działania Komisji Egzaminacyjnej. Projekt wprowadza drobne zmiany mające na celu uproszczenie procedur egzaminacyjnych. Nowym uregulowaniem jest natomiast wprowadzenie zakazu prowadzenia szkoleń i publikowania materiałów szkoleniowych przygotowujących do egzaminu na audytora wewnętrznego przez osoby powołane do Komisji Egzaminacyjnej.

Wprowadzenie takiego zakazu stanowi realizację programu zwalczania korupcji Strategia antykorupcyjna.

Jak już o tym pisaliśmy, podobne przepisy mają być również wprowadzone dla osób przeprowadzających egzamin na certyfikat księgowego. Inne grupy zawodowe, m.in. doradcy podatkowi i biegli rewidenci, takim zasadom są już podporządkowani. Przeprowadzanie szkoleń przygotowujących do egzaminów zawodowych na biegłych i doradców zakazuje członkom komisji kodeks etyki.

Krzysztof Komorniczak, doradca podatkowy z Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej, uważa, że wprowadzenie zmian w przepisach dotyczących audytu wewnętrznego jest więc uzasadnione.

– Zakaz prowadzenia szkoleń i publikowania materiałów szkoleniowych zapobiegnie wykorzystywaniu funkcji przez egzaminatorów – dodaje.

Agnieszka Pokojska
Gazeta Prawna

Środowisko przyszłych lub niedoszłych audytorów rozpala dyskusja nt. egzaminu w MF:
co po magicznych datach 28 października 2004 r. i 31 grudnia 2004 r.?

Nic.
Normalnie.

Egzaminy będą, bo "przecież ten sklepik egzaminacyjny musi jakoś funkcjonować", jak wyznaje bezstresowo (tj. publicznie) sama Przewodnicząca Komisji Egzaminacyjnej.

A co z audytorami po 1 stycznia 2005 r.?
A kogo to tak naprawdę obchodzi? Ci co zdali niech się cieszą.
A ci co jeszcze nie zdali, niechaj zęby zacisną i "swoje robią" nie zwracając uwagi na rzeczywistość - skrzeczącą wbrew obowiązującym standardom i kodeksowi etyki audytora wewnętrznego.

PS. Wrażenia z 28 października niezłe: bałagan organizacyjny i skojarzenia z "Big Brother" do których nawiązała (znowu bezstresowo) Przewodnicząca Komisji Egzaminacyjnej.

A może właśnie to przyszłość AW w kraju nad Wisłą?



| Cargo wprowadziło sobie (choć nie wiem na jakiej podstawie) niedawno
| zarządzenie, że prawo kierowania jest ich własnością (a nie maszynisty) i
| wraz z odejściem maszynisty z PKP CARGO S.A. zostaje mu ono odebrane. Jak
to


A no tak to,że jest to poparte rozporządzeniem ministerialnym. Tylko wydaje
się byc dziwnym że najpierw PKP CARGO ogłasza to w swoich biuletynach a
dopiero po tym ukazuje się to jako rozporządzenie ministra.

rozporządzenie:
http://tiny.pl/52t
zmiana do rozporządzenia:
http://tiny.pl/527

A gdzie ten maszynista to prawo zdobył?
Z pewnością, w przyszłości, gdy prawo kierownia lokomotywami będzie można
zdobyć na WŁASNY koszt (jak prawo jazdy) i wpisać odbycie tego kursu do cv,
jako odbyte i zapłacone przez siebie, nie będzie żadnej sprawy.
Żadne CARGO wtedy nie będzie miało prawa w to ingerować.


I tak powinno być. Niestety, rozporządzenie w którym określa się zasady
zdobywania uprawnień maszynisty jest w tej materi moim skromnym zdaniem, .. do
dupy. Widzę że ktoś przeprowadził skuteczny lobbing na rzecz właściwych (
oczywiście dlaniego) zapisów w ropzorządzneiu dotyczących ważności prawa
kierowania. Czy ten ,,ktoś" to nie przypadkiem PKP CARGO?  Otóż z
rozporządzenia wynika że każdy przewożnik może sam sobie zorganizować komisje
egzaminacyjne które muszą być akceptowane przez UTK. Warunki dla wszystkich
maszynistów są niezależne od przwoźnika, zakres przygotowania zawodowego ten
sam, zakres egzaminacyjny ten sam. Jeżeli jeden przewoźnik nie ma możliwości
zorganizowania egzaminu, zleca przeprowadzenie innemu przewoźnikowi i wszystko
jest wg. rozporządzenia OK. To więc dlaczego więc uprawnienia zdobyte u
jednego pracodawcy nie mogą być ważne u drugiego pracodawcy ?  To doprowadzi
do sytuacji bezsensownych, kiedy czynny maszynista, przechodząc do innego
pracodawcy, będzie musiał poddać się procedurze egzaminacyjnej.
Żeby było smieszniej, ropzorządzenie dotknie najboleśniej samo pkp jeżeli
podzieli się lokomotywy i mszynistów po spółkach: cargo pr i ic, wówczas z
mocy rozporządzenia maszyniści przechodzący z cargo do pr i ic będa musieli
przejść proces uzyskania nowego prawa kierowania.
Mało jest w tym wszystkim sensu.
Wszystko wskazuje że rozporządzenie fizycznie jest dziełem jakiegoś logika
pekapowskiego niż bezstronnego specjalisty.
Inzektor



kierowania. Czy ten ,,ktoś" to nie przypadkiem PKP CARGO?  Otóż z
rozporządzenia wynika że każdy przewożnik może sam sobie zorganizować
komisje
egzaminacyjne które muszą być akceptowane przez UTK.


I czego więcej trzeba? Toż to sama kwintesencja wolnego rynku.
Jak możliwe jest, że firma, która potrafiła zorganizować przewozy kolejowe,
nie jest w stanie utworzyć kompetentnej komisji egzaminacyjnej?

Warunki dla wszystkich
maszynistów są niezależne od przwoźnika, zakres przygotowania zawodowego
ten
sam, zakres egzaminacyjny ten sam. Jeżeli jeden przewoźnik nie ma
możliwości
zorganizowania egzaminu, zleca przeprowadzenie innemu przewoźnikowi i
wszystko
jest wg. rozporządzenia OK. To więc dlaczego więc uprawnienia zdobyte u
jednego pracodawcy nie mogą być ważne u drugiego pracodawcy ?  To
doprowadzi
do sytuacji bezsensownych, kiedy czynny maszynista, przechodząc do innego
pracodawcy, będzie musiał poddać się procedurze egzaminacyjnej.


A dlaczego bezsensownych?
Każdy właściciel organizuje pracę firmy tak, jak uważa. Jednemu wydaje się,
że pan mechanik nie powinien brudzić rąk przy zakładaniu sygnałów końca
pociągu (Pc5), a inny uzna, że to właśnie Pan Mechanik powinien to zrobić.
Nauczono w R1 raz na zawsze, co kto ma robić? (duch PKP wiecznie żywy)
Wszystko jest kwestią wizji właściciela (oczywiście w ramach głównych
przepisów).

Żeby było smieszniej, ropzorządzenie dotknie najboleśniej samo pkp jeżeli
podzieli się lokomotywy i mszynistów po spółkach: cargo pr i ic, wówczas z
mocy rozporządzenia maszyniści przechodzący z cargo do pr i ic będa
musieli
przejść proces uzyskania nowego prawa kierowania.


Może sobie stworzą wspólną komisję :-). Czy przepis tego zabrania?

Mało jest w tym wszystkim sensu.
Wszystko wskazuje że rozporządzenie fizycznie jest dziełem jakiegoś logika
pekapowskiego niż bezstronnego specjalisty.


wykaż mi większy brak sensu, niż sam zademonstrowałeś

Inzektor


z mojej strony punkty za nicka ;-)

pozdr.
jarek d.



Policzylem dwa razy, i wyszlo mi, ze jednak sie kopnalem. Pietnascie w
porywach do siedemnastu (ale dwie sztuki to bylo cos w rodzaju pucharu
przechodniego w postaci weteranow przekazywanych sobie przez kolejne
roczniki).


Nie nie, spadochroniarzy i tym podobnych też nie liczyłem. 110 osób
na roku musiałem pamiętać, bo mnie na starostę wybrali i ktoś kurcze
musiał listy egzaminacyjne robić i zanosić do profesora (i się
podlizać przy okazji, nie?). Za to najlepiej było na II i III roku.
Wszystkich facetów wygnało na molekularną albo ekologię,
i zostałem na zoologii sam jeden i 39 dziewczyn. Ech, to było
życie...

Kobiet rzecz jasna nie pomijam (gdziez bym smial). Liczac "sklad
podstawowy" (czyli te pietnascie sztuk), to na szesciu facetow pieciu zrobilo
doktorat w swojej upatrzonej branzy, na dziewiec kobiet doktoraty sa dwa lub
trzy, o ile sie orientuje.  


To ja jednak studiowałem w strasznej masówce...

| Ale z drugiej strony wtedy też na biologię szli ludzie, żeby "uciec przed
| wojem", albo "bo tu matematyki nie trzeba było zdawać".
Najciekawsze kryterium wyboru kierunku, z jakim sie zetknalem, bylo ladne
brzmienie zupelnie poza tym obcego slowa "biotechnologia".


Dostał się taki delikwent?
Ja przez trzy lata chyba siedziałem jako "ciało studenckie" w
komisjach egzaminacyjnych. Jest to naprawdę wielka lekcja życia.

Ale i tak wiadomo, że faceci idą na studia, żeby się uchronić przed
wojskiem, a dziewczyny po to, by złapać męża :-)


W końcu jest on przewodniczącym centralnej komisji egzaminacyjnej PZJ, a treść żółtego brewiarzyka jest wymagana na egzaminach na odznaki.

I dlatego lektura pytań egzaminacyjnych i " jedynie słusznych" odpowiedzi jest w stanie rozbawić mnie do łez.

Sytuacja ludzi starszych na wsi na podstawie fragmentu "Chłopów" oraz charakterystyka porównawcza bohaterek "Pana Tadeusza": Telimeny i Zosi to tematy do wyboru, z którymi musieli zmierzyć się tegoroczni maturzyści, pisząc eseje na egzaminie z języka polskiego na poziomie podstawowym. O tematach PAP dowiedziała się od warszawskich maturzystów z VIII LO im. Króla Władysława IV.

W arkuszach testu znajdowały się odpowiednie fragmenty utworów: rozmowa Hanki z ojcem starym Bylicą z "Chłopów" Władysława Reymonta oraz kilka scen z mickiewiczowskiej epopei.

Abiturienci musieli także rozwiązać test na czytanie ze zrozumieniem, odnoszący się do tekstu na temat hipnozy.

Jeden z tematów eseju maturzystów zdających egzamin na poziomie rozszerzonym to porównanie mądrości i wiedzy na podstawie Pieśni XXII i Trenu IX Jana Kochanowskiego; drugi temat to wykorzystanie toposu drogi we fragmencie powieści "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego, w którym stary mężczyzna opowiada o dwóch drogach: starej i nowej.

Abiturienci zdający maturę z polskiego na poziomie rozszerzonym musieli także rozwiązać test na czytanie ze zrozumieniem, odnoszący się do tekstu "Ruchome schody". W tekście tym opisane zostały przeżycia i przemyślenia młodych ludzi biorących udział w strajku studentów na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w listopadzie 1981 r.

Zdawanie egzaminu z polskiego na poziomie podstawowym wybrało 93 proc. tegorocznych maturzystów, 7 proc. wybrało poziom rozszerzony.

Egzamin na poziomie podstawowym trwał 170 minut, a na poziomie rozszerzonym - 180 minut.

Uczeń zda egzamin maturalny, jeżeli w części ustnej i części pisemnej z każdego przedmiotu obowiązkowego na maturze otrzyma co najmniej 30 proc. punktów możliwych do uzyskania z egzaminu z danego przedmiotu, niezależnie od tego, czy zdawał go na poziomie podstawowym, czy na rozszerzonym.

Arkusze z zadaniami egzaminacyjnymi z języka polskiego, które rozwiązywali maturzyści na obu poziomach, Centralna Komisja Egzaminacyjna ma opublikować w poniedziałek po południu na swojej stronie internetowej. ULA

PAP - Nauka w Polsce

Kazdy zna tematy, cieszę się że byli Chłopi - i ten temat wybrałem. Uwazam go za w miare prosty - a jakie były wasze spostrzezenia i uwagi co wybraliscie itd... ?


Marszałkowie województw, na których terenie lezy część Beskidów mają wszyscy uprawnienia do powoływania komisji egzaminacyjnych na przewodników beskidzkich.

Poproszę zatem o wyjaśnienie - może ktoś wie, ale NA PEWNO - czy taki np. Marszałek woj. Śląskiego może powołać komisję egz. na przewodnika po Bieszczadach? A Marszałek woj. Podkarpackiego na przewodnika po B.Żywieckim?

nie odpowiem ze 100% pewnością.

Należy spojrzeć na następujące zapisy:
Ustawa o usługach turystycznych
Art. 25. 1. (20) Egzamin przeprowadza komisja egzaminacyjna powoływana przez marszałka województwa właściwego ze względu na:
1) obszar uprawnień - dla przewodników turystycznych;
2) miejsce organizacji kursu - dla pilotów wycieczek.
2. (21) W wypadku gdy obszar uprawnień, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, obejmuje terytorium wykraczające poza jedno województwo, egzamin przeprowadza komisja egzaminacyjna powoływana przez marszałka województwa właściwego ze względu na zakres terytorialny jednej z części obszaru, którego dotyczą uprawnienia przewodnika turystycznego.
3. Wyboru komisji egzaminacyjnej w wypadku, o którym mowa w ust. 2, dokonuje osoba ubiegająca się o nadanie uprawnień przewodnika turystycznego.


oraz drugi zapis

Rozporządzenie ws przewodników i pilotów
§ 13. 1. Komisje egzaminacyjne dla przewodników turystycznych powołują dla przewodników:
1) górskich beskidzkich - Marszałek Województwa Małopolskiego, Marszałek Województwa Podkarpackiego i Marszałek Województwa Śląskiego, każdy w zakresie swojej właściwości terytorialnej;
2) górskich sudeckich - Marszałek Województwa Dolnośląskiego;
3) górskich tatrzańskich - Marszałek Województwa Małopolskiego;


tyle że zapis ustawowy jest szerszy i ta "właściwość terytorialna" nie została określona.
W poprzedniej wersji przepisów było wprost powiedziane: BW - Rzeszów, BZ-W - Kraków, BZ-Z Katowice.
Na mój rozum wynika z tego że chcąc zdać za jednym zamachem na całe Beskidy, można to zrobić w dowolnej komisji. Ale na BW w KAtowicach już nie bardzo, bo obszar BW nie wchodzi na województwo Śląskie. Czyli na BW można zdawać i w Rzeszowie i w Krakowie.
Analogiczną interpretację słyszałem ze źródeł zbliżonych do ministerstwa gospodarki.

Jednak AFAIK zwyczajowo idzie tak jak było przedtem. Trzeba poczekać na precedens

"Nowa matura" ja już sam nie wiem jak co kiedy i gdzie bo to wszystko zakrecone jest ale przytocze jeden tekst
Maturalne sikanie przez sms

Urzędnicy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej opowiedzieli dyrektorom szkół, jak ma wyglądać matura od kuchni. Zakazali powtarzać tego prasie. Na szczęście nie wszyscy posłuchali - pisze "Życie Warszawy".

Rozmówcami gazety byli dyrektorzy warszawskich liceów, nazwani przez nią umownie dyrektor Jan i dyrektor Ewa. Ich zdaniem, pod hasłem tajemnicy kryje się lekceważenie kodeksu pracy i garść zwykłych absurdów - podaje gazeta.

Egzamin pisemny trwa pięć godzin, wliczając w to półgodzinną przerwę na herbatę i kanapki. Przed i po przerwie maturzystom nie wolno wychodzić na siusiu. Urzędnicy początkowo chcieli pozwolić na siusianie tylko osobom, które mają lekarskie zaświadczenie o chorobie nerek. Ostatecznie siusiać mogą wszyscy, ale... Jeśli kogoś przyprze, nie wolno mu wyjść do toalety samemu, nie może też odprowadzić go członek komisji, bo tym nie wolno opuszczać sali. Do sal może zaglądać tylko dyrektor, ale za to komisji nie wolno z nim rozmawiać - informuje "Życie Warszawy".

Co robić? Gdy uczeń zgłosi, że chce sikać, przewodniczący komisji musi mi przesłać SMS o treści: 'Sala 5 chcemy siusiu', wówczas ja tam pójdę, a komisja wskaże mi palcem ucznia, którego zaprowadzę do kabiny, a potem odprowadzę - opowiada gazecie dyrektor Jan, u którego matura będzie odbywać się w 12 salach. A co mają zrobić członkowie komisji, jeśli ich przyprze? Niech pozakładają pampersy. W trakcie egzaminu nie wolno im sikać ­ dodaje dyrektor Ewa.

Dyrektorzy rozglądają się też za łóżkami polowym. Wielu nie będzie się opłacało wychodzić ze szkoły przez trzy maturalne tygodnie. Każdego dnia dyrektor będzie musiał siedzieć do godz. 22. Do tego czasu w placówce ma zjawić się specjalny kurier, któremu zostaną przekazane napisane prace. Dyrektor nie może umówić się z posłańcem na konkretną godzinę, ponieważ godzina jego przyjazdu jest objęta tajemnicą. Podobnie jak poranny przyjazd kuriera z tematami egzaminacyjnymi na dany dzień. Wiadomo tylko, że ich rozwożenie będzie się zaczynało o godz. 4 rano - pisze "Życie Warszawy".

Serdecznie witam.
Szkolenie okresowe pracowników wg nowych rozporządzeń powinno być udokumentowane przez testy. Jak ma wyglądać tego typu test, ile zawierać pytań, trudność pytań, jak dokonać obiektywnie ocen. Może są zestawy ogólnych pytań. gdzie znajdę przykłady?
Za udzielenie wskazówek z góry dziękuję
Janek

Witam - Jasiu, może sie mylę ale pierwszy raz słyszę ażeby ustawodawca w rozporządzeniu o szkoleniach bhp narzucił sposób przeprowadzania egzaminu. W związku z tym egzamin może być ustny lub pisemny i zależy to od organizatora szkolenia. Podejrzewam, że mylisz dokumentowanie szkolenia z egzaminem. Dokumentem potwierdzającym odbycie egzaminu, jest protokół egzaminacyjny, na którym widnieją poza nazwiskami egzaminowanych, podpisy egzaminatorów (członków komisji) i nie musi to być test. Jeśli chodzi o przykładowe testy po szkoleniach bhp to znajdziesz je w internecie - tylko trzeba poszukać. Ja osobiście jeśli zakańczam szkolenie egzaminem pisemnym np. testem, to testy układam sam dopasowując pytania do tematów szkolenia, w zależności od programu szkolenia dla danej grupy uczestników. Część pytań dot. ogólnych przepisów bhp jest wspólna dla wszystkich grup, ale pytania z technicznego bhp są różne dla poszczególnych grup pracowniczych, gdyż nie można zadawać pytania np. stolarzowi z obsługi pieca hartowniczego itp. Jeśli jednak zdecydujesz sie na gotowce z internetu, to pamiętaj ażeby samemu najpierw przejrzeć pytania testowe i dopasować do tematyki szkolenia.
Janku - chciałem dołączyć wzór protokółu egzaminacyjnego ale ukazał się komunikat, że limit na załączniki się skończył. Jeśli podasz mi e-maila to mogę przesłać wzór protokółu oraz wzory innych dokumentów (dokumentacji) dot. szkoleń bhp
Powodzenia - Andrzej.

Przepis ustawy o broni i amunicji stwierdza, że osoba ubiegająca się o pozwolenie na broń winna zdać egzamin ze znajomości przepisów dotyczących posiadania i używania danej broni oraz z umiejętności posługiwania się tą bronią.

Z powyższego wynika, że rodzaj broni (bojowa, myśliwska, sportowa. itp) już określa granice pytań jakie mogą być zadane. Jeżeli ubiegam się o pozwolenie na broń sportową, to umieszczenie w testach pytań dotyczących wyłącznie broni myśliwskiej będzie naruszeniem przepisów przez organ Policji. Dopuszczone natomiast będą pytania, które mogą być wspólne dla broni myśliwskiej i sportowej.

Szczegóły dotyczące egzaminu teoretycznego i praktycznego (sprawdzian strzelecki) reguluje rozporządzenie MSWiA z 20.03.2000r. w sprawie egzaminu ... (Dz. U. nr 19, poz. 241 z późn. zm.).

Podczas egzaminu sporządzane są karty egzaminacyjne z testu i sprawdzianu strzeleckiego, a nadto protokół, który podpisuje egzaminowany. Może on do treści protokołu wnieść swoje uwagi i wnioski. W karcie egzaminacyjnej zdający zaznacza wybrany wariant odpowiedzi, a komisja wpisuje do niej numer testu jaki miał on do rozwiązania. W ten sposób można później sprawdzić jakie były pytania i jakich udzielono odpowiedzi, czyli dokonać weryfikacji prawidłowości działania komisji egzaminacyjnej.

Zdający ma prawo wiedzieć na jakie pytania odpowiedział prawidłowo, a na które udzielił odpowiedzi nieprawidłowej. Odmowa wskazania przez komisję egzaminacyjną pytania, w którym zdający popełnił błąd jest rażącym naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego. Organ Policji ma bowiem obowiązek umożliwić ubiegającemu się o pozwolenie na broń zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym, a takim są również dokumenty z egzaminu. Odmowa musi nastąpić w formie postanowienia i tylko z uwagi na ochronę tajemnicy państwowej lub ważny interes społeczny. Na postanowienie to służy oczywiście zażalenie do KGP.

W praktyce szanująca się komisja egzaminacyjna, po sprawdzeniu testów, winna okazać je zdającym, by mogli zobaczy gdzie j i jakie błędy popełnili. Wynika to z zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.

Jeżeli chodzi o pytania z testów egzaminacyjnych, to w 2000r. zostały one opracowane w KGP i rozesłane po kraju do WPA jako wzory do ewentualnego zastosowania podczas egzaminów. Były to pytania jednego wyboru (tylko jedna odpowiedź z trzech była prawdziwa). Użycie tych pytań było prawem, a nie obowiązkiem WPA, które mogły je wykorzystać, bądź opracować własne.

Dzisiaj rano o godzinie dziewiątej uczniowie trzecich klas gimnazjów przystąpili do jednego z najważniejszych egzaminów.

Egzamin gimnazjalny jest egzaminem obowiązkowym. To kolejny po sprawdzianie szóstoklasisty owoc reformy edukacyjnej z końca lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Egzaminu nie można nie zdać, ale jego wynik jest istotny przy staraniach o kontynuację nauki w wybranych przez absolwentów szkołach średnich.

Dzisiaj rano rozpoczął się pierwszy z trzech etapów składowych egzaminu gimnazjalnego. Uczniowie przystąpili do części humanistycznej. Kolejne to część matematyczno-przyrodnicza, do której gimnazjaliści przystąpią jutro oraz język obcy nowożytny, który będzie tematem egzaminu w piątek. Wszystkie części rozpoczynają się o godzinie dziewiątej.

Wynik egzaminu nie ma wpływu na ukończenie przez ucznia gimnazjum. Nawet uzyskanie wyniku zerowego pozwala ukończyć szkołę, pod warunkiem, że otrzymane oceny końcowe z przedmiotu egzaminu będą wyższe od niedostatecznej.

Dzisiejsza, humanistyczna część egzaminu obejmie, jak podaje Centralna Komisja Egzaminacyjna, wiadomości z następujących obszarów wiedzy: języka polskiego, historii, wiedzy o społeczeństwie, plastyki, muzyki. Uwzględnione mają być również ścieżki edukacyjne: filozoficzna, regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie, czytelnicza i medialna, europejska, kultura polska na tle tradycji śródziemnomorskiej.

Egzaminatorzy są powoływani przez dyrektorów Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych i nie mają uprawnień do sprawdzania prac egzaminacyjnych uczniów ze szkoły, w której są zatrudnieni.

Każdy uczeń przystępujący do egzaminu otrzyma zestaw zadań wraz z kartą odpowiedzi. Pierwsza i druga część egzaminu trwają po sto dwadzieścia minut, natomiast trzecia część dziewięćdziesiąt minut.

Maksymalna możliwa do uzyskania punktacja za każdą część egzaminu to pięćdziesiąt punktów. Wynik egzaminu gimnazjalnego nie jest odnotowany na świadectwie ukończenia szkoły. Absolwenci gimnazjów otrzymują specjalne zaświadczenie, odbierane przez nich w szkołach.

Powodzenia wszystkim trzecioklasistom

Dla ciekawych:
Arkusz części humanistycznej - 22.04.2009

Dzisiejszy test (23.04.2009) - Część matematyczno-przyrodnicza

Komunikat

W dniu dzisiejszym (12 marca 2007 roku) w MEN odbyło się spotkanie Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha z rektorami wyższych uczelni, przedstawicielami Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) i Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich (KRZaSP).
W wyniku spotkania ustalono elementy rozporządzenia przygotowywanego w MEN, mającego przystosować egzamin maturalny do wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Ustalenia obejmują wprowadzenie od roku 2008 egzaminu maturalnego przeprowadzonego zgodnie z zasadami ustalonymi w rozporządzeniu z roku 2006, gdzie abiturienci dokonują wyboru pomiędzy zdawaniem matur na poziomie podstawowym lub na poziomie rozszerzonym.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej został zobowiązany do takiego ustalenia poziomu trudności arkuszy egzaminacyjnych egzaminu maturalnego podstawowego i rozszerzonego, że pokonanie progu 30% na poziomie podstawowym i poziomie rozszerzonym będzie porównywalne pod względem trudności.

Od 2008 roku osoby, które nie zdadzą jednego egzaminu w ramach matury będą mogły poprawić ten egzamin w tej samej sesji pod koniec sierpnia. Podobna zasada będzie obowiązywała w latach następnych.

Od roku 2010 wprowadzony zostanie obowiązkowy egzamin maturalny z matematyki.

Dyrektor CKE został zobowiązany do przygotowania koncepcji jednolitego egzaminu maturalnego od 2009 roku bez rozróżnienia na poziom podstawowy i rozszerzony.


Ech, czyli mój rocznik ma najbzdurniejsze zasady matury, jakie tylko mogą być. Że też ten ^&$%%^ Giertych musiał się trafić akurat mi...

Od 2009 będzie taka matura, jaka powinna być - bez podziału na poziomy.

Witam Szanownych Kolegów na Forum

Niestety nie mam takiej pewności jak Koledzy Piotr i Marcin odnośnie twierdzeń czy E zawiera się w D czy też nie.

Mimo szacunku do wiedzy naukowej przywoływanych tu autorytetów, to niestety interpretacja przepisów prawnych nie należy do uczelni ale do sądów i dopiero wykładnia sądów może być w jakiś sposób miarodajna. Zdanie urzędnika nawet "wysoko umocowanego" w tym czy innym departamencie jest jego osobistym poglądem wyrażonym na urzędowym papierze.

Być może tak powinno być, ze ktoś, kto posiada D - jest uważany także za posiadacza E.

Przeczy temu jednak praktyka stosowana przez URE jeżli chodzi o wymagania dla członków komisji egzaminacyjnych.

W dokumencie opublikowanym w lutym 2006 r.

Informacja dotycząca powoływania przez Prezesa URE Komisji kwalifikacyjnych ds. stwierdzania wymagań kwalifikacyjnych osób zajmujących się eksploatacją i dozorem urządzeń, instalacji i sieci energetycznych

http://www.ure.gov.pl/download.php?s=1&id=862

wymaga się, aby kandydaci na członków komisji egzaminacyjnych legitymowali się świadectwami kwalifikacyjnymi E i D.

W związku z tym, gdyby np. Kolega Wiesław chciał zostać powołanym w skład jakiejś komisji kwalifikacyjnej, to musiałby przedstawić oba świadectwa.

Jeszcze o "dziadkach" w komisjach.
Jeżeli od członka komisji wymaga się posiadania pełnych uprawnień we wszystkich punktach w zakresie E i D oraz udokumentowania odpowiedniego stażu pracy przy eksploatacji i dozorze w tych wszystkich kategoriach - to wydaje mi się że jest oczywiste, że nikt nie jest w stanie dokonać tego w ciągu kilku lat. Dlatego są tam osoby które zdołały zebrać odpowiednie doświadczenie wymagane przez URE.

Kolejna sprawa - to w SEP działa około 100 komisji na ponad 600 komisji powołanych przez URE w ogóle. Więc o jakim monopolu tu mowa ?

Jeżeli chodzi o "konfitury" - jak niektórzy piszą o prowadzeniu komisji egzaminacyjnych - to zastanawiam się - dlaczego ich liczba systematycznie maleje ?

Przepisy umożliwiają powoływanie komisji nie tylko przy stowarzyszeniach ale także przy przedsiębiorstwach. Załóżcie Koledzy firmę 200 osobową, zgłoście wniosek o powołanie komisji egzaminacyjnej , może nawet nie jednej , w pełnym zakresie uprawnień ( także ciepłowniczym i gazowym) i "trzepcie kasę"

Na koniec pozdrawiam szczególnie Kolegę Wiesława, który mimo sędziwego wieku (96 lat) jest aktywnym uczestnikiem naszego Forum, i jak widać z zainteresowania odnowieniem świadectw kwalifikacyjnych - nadal jest aktywny zawodowo.

Pozdrawiam

Ważny tydzień dla maturzystów
Do końca września maturzyści muszą złożyć w swoich szkołach wstępne deklaracje z jakich przedmiotów chcą zdawać maturę oraz na jakim poziomie: podstawowym lub rozszerzonym.

Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia ministra edukacji w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, abiturienci, którzy chcą zdawać egzamin na poziomie rozszerzonym, będą od razu podchodzić do trudniejszego egzaminu. Wcześniej abiturient, który chciał zdawać maturę na poziomie rozszerzonym, musiał najpierw zaliczyć poziom podstawowy.

Na podstawie wstępnych deklaracji maturzystów Centralna Komisja Egzaminacyjna przygotuje arkusze na ogólnopolski próbny egzamin maturalny, który ma się odbyć 15,16 i 17 listopada. W pierwszym dniu przeprowadzony zostanie egzamin z języka polskiego, drugiego - z języka obcego, a trzeciego - z przedmiotu do wyboru.

Podobnie jak na prawdziwej maturze na próbnej abiturienci będą rozwiązywać test tylko na jednym wybranym przez siebie poziomie trudności.

Deklaracje ostateczne dotyczące wyboru przedmiotów egzaminacyjnych i wybranego poziomu egzaminu maturzyści muszą złożyć w swoich szkołach do 20 grudnia. Po tym terminie zmiana przedmiotów egzaminacyjnych oraz decyzja dotycząca trudności egzaminu nie mogą już być przez ucznia zmienione.

Matury mają rozpocząć się 4 maja.


Debilnie, debilnie, debilnie.... Przecież znowu się zmienią zasady rekrutacji (mimo, że już na niektórych uczelniach są zasady na rok 2006/2007), i co mają maturzyści wybierać? Jak wybrali w tamtym roku rozsz, to mieli zapewnione ze beda uczestniczyc w rekrutacji w 100%, a teraz jak wybiora rozsz, a beda chcieli podstawe? I co mi po przeliczniku?

A co ze starymi "nowymi" maturzystami? Oni beda traktowani ulgowo? Beda sie liczyly u nich 2 poziomy? W sumie to dla nas na reke, bo mamy wieksze szanse dostania sie na jakies studia, zablokujemy wam miejsca, tegoroczni maturzysci

Cytując dzisiejszą gazetę wyborczą:

"Nowa matura, stare zasady

Tegoroczni maturzyści mogą spać spokojnie. Wielkich rewolucji nie będzie. Tak jak rok temu każdy trzecioklasista będzie musiał wybrać tylko jeden z dwóch poziomów egzaminu: podstawowy (łatwiejszy) lub rozszerzony (trudniejszy). Jak podają Okręgowe Komisje Egzaminacyjne, jedyna różnica polegać będzie na tym, że na świadectwie pojawi się najprawdopodobniej tylko jeden wynik.
W zeszłym roku maturzysta, który zdawał egzamin rozszerzony, otrzymywał informację o liczbie punktów, jaką otrzymał z egzaminu rozszerzonego i z egzaminu podstawowego (choć go nie zdawał), wyliczanych ze specjalnej tabelki. Oburzało to uczniów, którzy twierdzili, że nie chcą dostawać ocen z sufitu.
W związku z maturami pojawi się też inna nowość- poprawka w tej samej sesji egzaminacyjnej, czyli w sierpniu.
Większe zmiany czekają maturzystów od 2009 roku. To między innymi możliwość zdawania egzaminu maturalnego na dwóch poziomach z filozofii, języka łacińskiego i informatykę. Łacinę i informatykę można w tej chwili zdawać tylko na poziomie rozszerzonym.
Szkoły za to już myślą o obowiązkowej maturze z matematyki, która wejdzie w 2010 roku. Uczniów przygotowywać zaczną już w tym roku, bo zeszłoroczna matura z matematyki wypadła najsłabiej ze wszystkich przedmiotów (nie zdało jej 19 proc. wszystkich maturzystów).
Co i na jakim poziomie będą zdawać, maturzyści muszą zgłosić w szkole do 30 września, natomiast ostateczne deklaracje szkoły mają przesłać Okręgowym Komisjom Egzaminacyjnym do 7 lutego 2008 roku. "

Czyli wszystko (w miarę) krótko, zwięźle i na temat (jak człowiek ma to przepisywać, to już tak krótko nie jest- jak na złość tego artykułu na stronie Gazety nie było, a skaner nie chciał mnie słuchać ;).

Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Poznań, 02.04.2008r.
ul. Wojska Polskiego 86/90
60 – 628 Poznań

Fax 061 - 8575066

ZAPROSZENIE

do złożenia oferty
[zapytanie o cenę]

Zamawiający, Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu zaprasza do złożenia oferty w ramach postępowania o udzielenie zamówienia do 14 000 EURO w formie zapytania o cenę na przeprowadzenie 5 sesji egzaminacyjnych (pokursowych i eksternistycznych) z języka angielskiego na 1. i 2. poziom – według kryteriów i wymogów STANAG 6001.
Przedmiotem zamówienia jest przeprowadzenie egzaminów z języka angielskiego na 1. i 2. poziom według STANAG 6001 ze słuchania, czytania, pisania i mówienia; każdy egzamin trwa dwa dni (1-szy dzień: czytanie, słuchanie, pisanie – około 6 godz., 2-gi dzień – mówienie, około 7 godz., 20-stu – 25-ciu zdających na dwóch egzaminatorów).
W zakres przedmiotu zamówienia wchodzi ponadto:
- opłata za przejazd do miejsca egzaminów i z powrotem (Świętoszów,
Międzyrzecz, Czerwieńsk);
- opłata za noclegi dla członków Komisji Egzaminacyjnej;
- opłata za wyżywienie członków Komisji Egzaminacyjnej;
- sprawdzenie prac egzaminacyjnych;
- sporządzenie szczegółowych protokołów egzaminacyjnych;
- sporządzenie świadectw według ustalonych wzorów.
Szczegółowy opis przedmiotu zamówienia wraz z warunkami (IWZ), wzorem oferty i umowy zawiera załącznik do zaproszenia
Informuję jednocześnie, że Zamówienie zostanie udzielone Wykonawcy, który zaoferuje najniższą cenę. Wykonawca może zaproponować tylko jedną cenę i nie może jej zmienić po złożeniu oferty. Negocjacje co do ceny po złożeniu oferty są niedopuszczalne.
Termin złożenia oferty, którą należy przesłać na adres zamawiającego, tj. ul. Wojska Polskiego 86/90, 60-628 Poznań, ustala się na dzień 16.04.2008 r. godzina 10:00, otwarcie ofert nastąpi w tym samym dniu o godzinie 10:15. Do udzielania ewentualnych wyjaśnień w niniejszym postępowaniu upoważniam mgr. Adama Drewnickiego,tel. 061 857-50-57, 606-220-488.

KOMENDANT CSWL

płk dypl. Jarosław WIERZCHOLSKI

No to Cie pomecze troche;)
Jak ten komis wyglada??
I czy jest fizyczna mozliwosc zebym zdala poprawke u Pani prof?

Punkty 6-8 dotyczą komisyjnego sprawdzenia wiadomości

Wyciąg z regulaminu studiów:
12 ZALICZANIE ZAJĘĆ
§ 13
1. Zaliczenia zajęć obowiązkowych dokonuje prowadzący zajęcia i odnotowuje w indeksie i protokole zaliczeń. Jeżeli dany przedmiot był prowadzony kolejno przez kilka osób, to zaliczenia dokonuje ostatni prowadzący na podstawie informacji przekazanych przez poprzedników oraz własnej oceny.
2. Zaliczenia praktyk wynikających z toku studiów dokonuje nauczyciel akademicki (opiekun praktyk) na podstawie opinii z zakładu pracy, w którym student odbył praktykę.
3. Zaliczeniu podlegają wszystkie formy obowiązkowych zajęć dydaktycznych. Kryteria zaliczenia poszczególnych zajęć oraz warunki dopuszczenia do egzaminu w przypadku przedmiotów egzaminacyjnych ustala kierownik odpowiedniej jednostki organizacyjnej, a prowadzący zajęcia podaje je do wiadomości studentów. Zaliczenia zajęć niekończących się egzaminem lub zaliczeniem z oceną dokonuje się przez wpisanie do indeksu „zal”, a kończących się wystawieniem oceny – przez wpisanie oceny wg skali ocen przyjętej w
§ 14.
4. Odmowa zaliczenia zajęć obowiązkowych kończących się zaliczeniem jest wyrażana brakiem wpisu w indeksie „zal” i jest równoznaczna z niedopuszczeniem do egzaminu z danego przedmiotu, a kończących się zaliczeniem z oceną jest wyrażana poprzez wpisanie oceny ndst. (2,0).
5. W przypadku braku zaliczenia, egzaminu lub zaliczenia i egzaminu z jednego przedmiotu student może ubiegać się o powtarzanie przedmiotu z wpisem warunkowym na następny semestr (rok).
6. W przypadku nieuzyskania zaliczenia student może w terminie 7 dni od terminu zakończenia sesji egzaminacyjnej zwrócić się do kierownika odpowiedniej jednostki organizacyjnej prowadzącej dane zajęcia (zakładu, katedry, instytutu, studium) z prośbą o komisyjne sprawdzenie wiadomości.
Negatywny wynik komisyjnego zaliczenia z danego przedmiotu nie wyklucza powtarzania przedmiotu z wpisem warunkowym.
7. Komisyjne sprawdzenie wiadomości odbywa się przed komisją, w skład której wchodzą kierownik właściwej jednostki, osoba prowadząca zajęcia oraz specjalista z zakresu danego przedmiotu; na wniosek studenta w skład komisji może wejść przedstawiciel samorządu studenckiego bez prawa głosu.
8. W przypadkach szczególnych, na wniosek studenta, komisyjne zaliczenie danego przedmiotu może nastąpić za zgodą i przed komisją powołaną przez dziekana.
Szansa zdania tzw. "komisa" jest, choć musisz wykazać na takim egzaminie iż posiadasz wymaganą wiedzę Życzę powodzenia


Ja nie mam nic przeciwko temu aby myśliwio wykazywali się swoją znajomością przyrody przed komisją złożoną z niezależnych biologów na egzaminie przeprowadzonym przez państwową komisję.


Kandydaci na myśliwych wykazują się swoją znajomością przyrody przed państwową komisją. Egzamin jest państwowy, składa się z trzech etepów. W skład komisji egzaminacyjnej wchodzą tzw. niezależni eksperci. Odsyłam do rozporządzenia ws komisji egzaminacyjnych dla kandydatów do PZŁ. Po kilku latach - minimum trzech - mogą podejść do kolejnego egzaminu. To egzamin dla tzw selekcjonerów, czyli myśliwych mogących polować na samce zwierzyny płowej i muflony. Tu znowu mamy do czynienia z egzaminem państwowym, dwuetapowym. Skład komisji znajdziesz w tym samym rozporządzeniu.


Aby myśliwi przeszli odpowiedni sprzadzian psychologiczny jak inni posiadacze broni.


Myśliwi przechodzą obowiązkowe badania psychologiczne. Tak samo jak inni posiadacze broni.


Aby ilość zwierząt do odstrzału szacowali nie ci którzxy będą do niej strzelać lecz przedstawiciele społeczeństwa, i aby również oni kontrolowali ile zwierząt zastrzelono.


Tylko że tak właśnie jest Wieloletnie łowieckie plany hodowlane są zatwierdzane przez PZŁ, dyrektora Lasów Państwowych i Marszałka Województwa. Brak akceptacji któregokolwiek z w/w organów uniemożliwia zatwierdzenie ilości zwierząt do ostrzału (mówiąc kolokwialnie). A nadzór nad łowiectwem sprawuje Marszałek Województwa, czyli przedstawiciel społeczeństwa właśnie.


Sam zetknołem się z przypadkami wykształconych etycznych myśliwych, lecz prawołowieckie daje dostęp do broni ludziom nieodpowiedzialnym.


Które konkretnie artykuły masz na myśli?


Do tego niepodobają mi się skupy zastrzelonych zwierząt, choć nie mam nic przeciwko temu aby myśliwy dziczyznę wykożystywał do własnych celów kulinarnych.


Gdyby nie było skupów nie byłoby też dziczyzny w sklepach. Myśliwy nie może wprowadzać do obrotu handlowego tusz upolowanych przez siebie zwierząt. Co za tym idzie - niemyśliwi nie mieliby okazji kupić pasztetu z zająca, kiełbasy z dzika etc

Kilka zdań o nauczycielach...

Awans zawodowy nauczycieli pod lupą NIK

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła funkcjonowanie systemu awansu zawodowego nauczycieli. Kontrolą objęto 50 jednostek, w tym Ministerstwo Edukacji Narodowej, siedem kuratoriów oświaty w siedmiu województwach, 14 jednostek samorządu terytorialnego oraz 28 publicznych szkół i zespołów szkół. Pomimo stwierdzenia wielu nieprawidłowości, NIK pozytywnie oceniła funkcjonowanie systemu awansu zawodowego.
NIK podkreśla, że wprowadzony przed ośmioma laty system awansu zawodowego nauczycieli spełnia najważniejsze cele, ponieważ przyczynił się do podwyższenia kwalifikacji zawodowych nauczycieli oraz umożliwił nauczycielom, którzy otrzymali kolejne stopnie awansu, uzyskanie wyższego wynagrodzenia.

Spośród zatrudnionych w 2007 r. ogółem 589.386 nauczycieli, 39,2 proc. stanowili nauczyciele dyplomowani i 38,7 proc. nauczyciele mianowani. Według danych MEN nastąpił wzrost przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń nauczycieli z 1.885 zł w 2000 r. do 2.837 zł w ubiegłym roku, co oznacza wzrost nominalny o około połowę (wzrost realny o 27 proc.).

Stwierdzone przez kontrolerów Izby nieprawidłowości dotyczyły niewłaściwego prowadzenia postępowań przez komisje kwalifikacyjne i egzaminacyjne w 36 jednostkach (72 proc.) oraz nieprzestrzeganiu procedury administracyjnej w postępowaniach o nadanie stopni awansu zawodowego w Ministerstwie Edukacji Narodowej. NIK stwierdziła także, że w 14 spośród 50 kontrolowanych jednostek nie zapewniono wymaganego składu komisji kwalifikacyjnych i egzaminacyjnych. Stwierdzono także, że Minister Edukacji Narodowej oraz kuratorzy oświaty nierzetelnie nadzorowali realizację zadań w zakresie awansu zawodowego nauczycieli, co sprzyjało powstawaniu nieprawidłowości.

Uchybienia dotyczyły także nieprawidłowego wykorzystywania kwot przeznaczonych na doskonalenie zawodowe nauczycieli oraz niezapewnienia nauczycielom stażystom średnich miesięcznych wynagrodzeń.

Kontrolą objęto 50 jednostek, w tym: Ministerstwo Edukacji Narodowej, siedem kuratoriów oświaty w siedmiu województwach: śląskim, lubelskim, warmińsko-mazurskim, łódzkim, wielkopolskim, mazowieckim i dolnośląskim, 14 jednostek samorządu terytorialnego oraz 28 publicznych szkół i zespołów szkół.

http://wiadomosci.polska.pl/nauka/artic ... om,rss.htm

za Onetem:

Opolskie: Matura unieważniona

Opolski kurator oświaty Franciszek Minor unieważnił w piątek pisemny egzamin dojrzałości z polskiego i matematyki w szkołach na Opolszczyźnie. Tematy maturalne w przeddzień egzaminów pojawiły się w Internecie.

"Moja decyzja spowodowana jest nieuprawnionym ujawnieniem tematów egzaminacyjnych na stronach internetowych w przeddzień obu egzaminów" - oświadczył kurator na zwołanej specjalnie w piątek wieczorem konferencji prasowej.

"Decyzja nie była łatwa, ale pojawienie się tematów w Internecie jeszcze przed egzaminami jest niezbitym faktem" - zaznaczyła obecna na konferencji wojewoda opolski Elżbieta Rutkowska.

Lokalna prasa następnego dnia po pisemnej maturze z polskiego informowała, że licealiści znali tematy przed wejściem na salę. Takie informacje docierały również m.in. od nauczycielki polskiego, którą w poniedziałek wieczorem poproszono o przygotowanie "gotowca" na konkretny temat. Również tematy z matematyki pojawiły się w Internecie przed dniem egzaminu. Kurator i wojewoda zapowiedzieli wyjaśnienie całej sprawy. "Będzie to bezwzględnie i do końca wyjaśnione, a konsekwencje zostaną wyciągnięte" - zapewniła Rutkowska.

"Chcemy dowiedzieć się, kto i kiedy umieścił na stronach te tematy. Wiemy, że jest możliwość dotarcia do tych osób" - podkreślił kurator. Jego zdaniem, również źródło tych informacji zostanie ujawnione. "Są już pewne ustalenia na ten temat" - ujawnił, nie chciał jednak udzielić żadnych bliższych informacji.

Śledztwo w sprawie przecieku tematów matur w Opolskiem prowadzi policja i prokuratura.

Egzaminy z polskiego i matematyki na Opolszczyźnie zostaną powtórzone 19 i 20 maja. Maturzyści nie są z tego powodu zachwyceni. "Ktoś był nieuczciwy, zrobił coś złego, a potem chwalił się tym, a ja mam za to cierpieć. Czy ktoś pomyślał, jak my będziemy się czuć?" - pytała uczennica jednego z liceów na Opolszczyźnie.

Kurator zapewnił, że termin zakończenia egzaminu dojrzałości w Opolskiem będzie dotrzymany. "Stwierdzam z pełną odpowiedzialnością, że komisje egzaminacyjne w opolskich szkołach mogą bez jakiegokolwiek uszczerbku zakończyć egzamin dojrzałości w stosownym terminie" - oświadczył Minor.

Jak podkreślił kurator, ujawnione zostały tematy z języka polskiego i matematyki w szkołach dla młodzieży, pozostałe egzaminy odbyły się zgodnie z zasadami. "Nie zachodzą tutaj żadne okoliczności świadczące o tym, że tematy zostały ujawnione przed egzaminem" - zastrzegł.

jakies ofiary na forum?
pozdrawiam.

Witam
Powiedzmy sobie szczerze: żadna komisja sep czy inna, nie "obleje" na egzaminie elektryka, który już miał świadectwo kwalifikacyjne i chce je prolongować, obojętnie ile lat upłynęło od ostatniej jego pracy. I tak w porównaniu z ogrodnikami jest po prostu lepszy.
A "spsienie" zawodu nastapiło wtedy, kiedy zlikwidowano wykształcenie kierunkowe jako warunek niezbędny do podejścia do egzaminu.
I w obecnej sytuacji wszelkie egzaminy co 5 lat, to śmiech na sali i kompletna bzdura. No i trochę kasy dla wszelkich komisji. I nic więcej.


Kolego retrofood. Witam. Rzeczoznawcy i specjaliści I.R. S.E.P., do których grona mam zaszczyt należeć mają na ten temat wyrobione wieloletnią praktyką odmienne zdanie. Nieprawdą jest stwierdzenie, że każdy elektryk prolongujący swoje dotychczasowe uprawnienia, otrzymuje je bez sprawdzenia poziomu wiedzy merytorycznej adekwatnej do posiadanych uprawnień elektrycznych. Wszędzie tam, gdzie takie patologiczne jak ta wymieniona przez kolegę sytuacje mają miejsce należałoby dokonać weryfikacji komisji egzaminacyjnych. Od ponad 30 lat jestem elektrykiem. Zdarzało się także mi.powtarzanie egzaminów na uprawnienia. Nigdy jednak nie odważyłem się zakwestionować werdyktu Komisji Egzaminacyjnej. I proszę mi wierzyć, wiele na tym skorzystałem.
Natomiast całkowicie podzielam opinię kolegi odnośnie "spsienia" wymaganej wiedzy i kwalifikacji absolwentów obecnych tzw. liceów profilowanych, których poziom jest tak żenująco niski, że postanowiono stworzyć dla ich potrzeb dodatkowe dwuletnie policealne studium zawodowe czyli nota bene szkoły zawodowe na podbudowie...liceów profilowanych. A wszystko to jak to kolega słusznie stwierdził, w wyniku likwidacji publicznych techników elektrycznych i wielu szkół zawodowych w naszej branży zastąpionych "profilówkami".
Pozdrawiam. inteldom

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
(...) par. 16 p.5 odbiorca energii elektrycznej obowiązany jest do:
powierzania budowy lub dokonywania zmian w instalacji elektrycznej osobom posiadającym odpowiednie uprawnienia i kwalifikacje,
Wg mnie par. ten jest źle sformułowany gdyż powinno być „uprawnienia i/lub kwalifikacje”. Ponadto chyba chodzi tu o uprawnienia budowlane co mogło by być jasno dopisane słowo „budowlane”. Gdy ktoś ma UB, to z logiki można by założyć, że wie dużo więcej od osoby z „E” i „D” i wówczas „E” i „D” mogłyby mu być niepotrzebne. Jednak Każdy kto ma UB, to i tak robi „E” i/lub „D” gdyż „E” i „D” trzeba odnawiać do 5 lat.
Przy większych zmianach potrzebne są UB ale przy drobnych np. przesunięcie gniazdka o 50 cm to już chyba nie będziemy przesadzać że potrzeba UB.
(...) osoba wykwalifikowana-

[color=blue]0soba mająca stosowne wykształcenie i doświadczenie zapewniające jej unikanie niebezpieczeństw i zapobieganie ryzyku, jakie może stwarzać elektryczność.

Te cytaty dedykuję komisjom egzaminacyjnym.
(...)
Komisje egzaminacyjne mają związane ręce, gdyż w żadnym akcie prawnym nie pisze o wymaganym wykształceniu czy stażu pracy aby wystawić „E” czy „D”.
Gdy Kowalski bez wykształcenia w kierunku elektrycznym i bez żadnej praktyki zda egzamin „E” czy „D”, to uważamy go za osobę wykwalifikowaną gdyż zdobył odpowiednie „kwalifikacje” udokumentowane "świadectwem kwalifikacyjnym”.
Ja wiem, że to jest śmieszne w stosunku do wielu osób oczywiście nie wszystkich ale takie mamy śmieszne nasze prawo.
"1a. Sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych powtarza się co pięć lat.
1b. W razie stwierdzenia, że eksploatacja urządzeń, instalacji i sieci
jest prowadzona niezgodnie z przepisami dotyczącymi ich eksploatacji, na wniosek pracodawcy, inspektora pracy, Prezesa URE lub innego organu właściwego w sprawach regulacji gospodarki paliwami i energią, o którym mowa w art. 21a, sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych należy powtórzyć przed upływem pięciu lat."
Wszystko się zgadza jeśli chodzi o pracowników z ZE czy innych większych czy mniejszych zakładów pracy i kierownik lub dyrektor nakaże pracownikowi zdania ponownego egzaminu. Natomiast gdy prace będę wykonywane przez prywatną firmę, to ani inspektor pracy, Prezes URE nie mają takiej mocy prawnej aby nakazać zdawanie ponownego egzaminu, jedynie inwestor może zerwać umowę i firmę tą wywalić na bruk.

Osoby kompetentne, socjolodzy itp. nie ma sesnu wgłębiać się teraz w szczegóły bo to nieistotne, zresztą omawiam je tylko w teorii. A co do kosztów, lepiej zapłacić 50-100-150 zł za testy niż 900zł, prawda? Zresztą większa szansa że będzie odpowiednia weryfikacja wyborców, nieprawdaż?


Kiedy problem z testami w tym, że szczegóły w ich wypadku są cholernie istotne. Bo przesądzają o sensowności całego przedsięwzięcia.

Nie mówimy tutaj o krótkim teściku z pytaniami "Głową państwa jest: a) premier, b) prymas, c) prezydent", ale o rozbudowanym, profesjonalnym narzędziu które ma badać szeroki zakres umiejętności u milionów uprawnionych do głosowania w kraju i za granicą. W dodatku system musi mieć wbudowane mechanizmy zabezpieczające przed manipulacją.

Gdyby np. zlecić zrobienie testu kompetentnemu teraz organowi: Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, to nie ma możliwości powstrzymania ministra Giertycha przed wstawieniem do testu pytań z zakresu wiedzy o religii. Tylko przykład, ale pokazuje, jak trudne to jest zadanie.

Trzeba by stworzyć niezależny organ, opracować odpowiednie testy (bez obszernej dyskusji publicznej by się nie obeszło), dojść do konsensusu co do treści, jakie te testy miałyby mierzyć (znajomość struktur na pewno, ale czy już znajomość głównych procedur prawnych jest istotna, czy nie?), odpowiednie ich opracowanie pod względem metodologii, stworzenie sieci lokalnych komisji egzaminacyjnych, odpowiednia kontrola nad nimi, zapewnienie warunków do uczciwego wypełnienia testu (nikt nie ściąga, nikt nie podpowiada), zapewnienie lokali do tego (odpowiednio dobrych - nie może być tak, żeby ktoś oblał, bo za oknem na ulicy były roboty drogowe i w huku młotów pneumatycznych nie mógł się skupić), sprawiedliwe i anonimowe sprawdzenie wyników i tak dalej, i tak dalej. To jest bardzo kosztowna, długotrwała i skomplikowana operacja. A do tego rezultaty zawsze będą bardzo krytykowane i kontrowersyjne. Oczywiście - jeśli dałoby się to wszystko przeprowadzić, system byłby bliski idealnego. Ale realizacja byłaby bardzo, bardzo trudna. Na pewno trudniejsza, niż dodanie do każdej komisji wyborczej kasjerki z kasetką pancerną i ochroniarza: "900 złotych się należy. Dziękuję. Proszę podpisać. Oto pokwitowanie. Do zobaczenia za cztery lata."

według tego pisma

SPRAWOZDANIE

w sprawie projektu dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej praw jazdy

(COM(2003)0621 – C5-0610/2003 – 2003/0252(COD))

Komisja Transportu i Turystyki

Sprawozdawca: Mathieu Grosch

jest pewna poprawka

Poprawka 74

Załącznik II rozdz. B pkt 5.2 ust. 1

Pojazdy stosowane na egzaminach z umiejętności i zachowania będą spełniać kryteria minimalne, określone poniżej. Państwa Członkowskie mogą określić surowsze kryteria lub dodać inne. Pojazdy stosowane na egzaminach z umiejętności i zachowania będą spełniać kryteria minimalne, określone poniżej.

Uzasadnienie

Specyfikacja „minimalnego pojazdu egzaminacyjnego” raczej według mocy niż pojemności silnika ogranicza do minimum koszty doposażenia na potrzeby szkoleń i będzie pomocna w utrzymaniu umiarkowanych kosztów szkolenia motocyklowego.

Ponadto uważam, że należy szczególnie potraktować motocykle z automatyczną zmianą biegów, typu skutery. Wymaganie od użytkowników skuterów zdawania egzaminu na motocyklu o pojemności silnika powyżej 375 po prostu zniechęci wiele osób korzystających z tych idealnych środków przemieszczania się.

a tutaj link do całości

[ Dodano: 21 Lipiec 2007, 20:29 ]
Dodam tylko , że o pomoc w znalezieniu definicji pojazdu (motocykla) egzaminacyjnego poprosiłem Grupę Image i zastanawia mnie , czy ośrodek egzaminacyjny nie ma czasem obowiązku udostępnić każdego typu pojazdu na egzamin . Czyli jeśli chcemy zdawać na "B" na automat , to powinni takowy na egzamin podstawić , a jak na manual , no to manual. W innym przypadku może to być uważane jako dyskryminacja klienta . Jakoś w końcu da to się obejść

Maturzyści powinni mieć prawo kserować arkusze egzaminacyjne

Warszawa (PAP) - Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) maturzyści powinni mieć możliwość kserowania rozwiązanych przez siebie arkuszy egzaminacyjnych sprawdzonych przez egzaminatorów, a także odwołania się od otrzymanej oceny.

Zastępca Rzecznika, Stanisław Trociuk napisał o tym w liście do ministra edukacji Romana Giertycha udostępnionym PAP w środę.

Rzecznik uważa, że przesłany mu przez resort edukacji projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty nie rozwiązuje tych problemów.

Według Rzecznika, nie ma przesłanek, by ograniczać prawo maturzystów do udostępniania im arkuszy egzaminacyjnych i zakazywać wykonywania ich kserokopii.

"Pełny dostęp do dokumentacji egzaminacyjnej przyczyniłby się do większej przejrzystości procedury egzaminacyjnej i zapewne wpłynął na ograniczenie spekulacji wokół zasady oceniania prac, a tym samym do zmniejszenia liczby skarg" - napisał RPO.

RPO uważa także, że maturzyści powinni mieć możliwość odwołania się od otrzymanej oceny. Zdaniem Rzecznika miałby o tym decydować dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE).

Powinna istnieć także możliwość odwoływania się do sądu administracyjnego w sprawach dotyczących przeprowadzania i unieważniania egzaminów. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty, od decyzji unieważnienia egzaminu będzie można odwołać się tylko do dyrektora CKE.

W grudniu RPO zwrócił się do ministra edukacji o pilne rozwiązanie kwestii "wprowadzenia procedur umożliwiających dochodzenie prawa do sprawiedliwej oceny w przypadkach błędów i zaniedbań egzaminatorów".

http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/? ... 6173345538


Egzaminy gimnazjalne: przecieki czy "strzały"?

Według doniesień "Gazety Wyborczej" wczorajszy test na zakończenie gimnazjum nie był niespodzianką dla wszystkich uczniów. "Gazeta" odkryła "przeciek" z pytaniami egzaminacyjnymi na forum portalu o2.pl.
Reporterzy "Gazety" dotarli do wątku na forum pod tytułem "Egzamin gimnazjalny - przeciek?" w poniedziałek, czyli dzień przed testem. Tam udało im się przeczytać informacje, że jednemu z gimnazjalistów udało się zobaczyć "kawałek" testu. Miały się na nim pojawić "czasy XII wieku i teksty Galla Anonima".

Wczoraj na egzaminie znalazły się trzy teksty źródłowe, na podstawie których gimnazjaliści mieli odpowiedzieć na kilkadziesiąt pytań zamkniętych. Jednym z nich był tekst Galla. Do tego tekstu gimnazjalistom zadano osiem pytań, każde warte po jednym punkcie (w sumie z całego testu można ich było uzyskać 50). Również w wieczór poprzedzający egzamin, o 22.01 użytkownik podpisujący się thund3r0 napisał: "Na teście mają być czasy Krzywoustego, Galla Anonima oraz obraz Szermanowskiego" - podaje "Gazeta Wyborcza".

I rzeczywiście, dzień później, na teście humanistycznym było siedem pytań dotyczących Bolesława Krzywoustego na podstawie tekstu Galla Anonima. NIe było tylko pytań dotyczących "Szermanowskiego", ale dlatego, że uczeń pewnie przekręcił nazwisko. Na teście znalazły się za to trzy zadania za 3 punkty każde, w którym trzeba było posłużyć się interpretacją dołączonego do testu obrazu Józefa Szermentowskiego pt. "Stary żołnierz i dziecko w parku".

Według informacji "Gazety" testy nie miały prawa "przeciec" do uczniów. Są one bowiem pakowane w specjalne folie i nie da się ich wyciągnąć bez uszkadzania. Centralna Komisja Egzaminacyjna dostarcza dzień przed egzaminem do okręgowych komisji tyle testów, ilu jest uczniów w danym okręgu, i nigdy żaden arkusz nie zostaje wolny. Okręgowe komisje jeszcze tego samego dnia dostarczają testy do szkół. Uczniowie otrzymują swoje zafoliowane arkusze tuż przed rozpoczęciem egzaminu.

Według Marka Legutko, dyrektor CKE wypowiadającego się na łamach "Gazety", to, co znalazło się na forach to "zwykłe strzały, które akurat się sprawdziły". - Gdyby ktoś umieścił całe zadania wtedy na pewno odpowiednio byśmy reagowali, a tak to zwyczajnie trafiony strzał - powiedział Legutko.

http://wiadomosci.onet.pl/1735501,11,item.html




Oxford Repetytorium

Danuta Gryca, Joanna Sosnowska

Książka zawiera wskazówki, jak zdać nową maturę, wszystkie rodzaje zadań maturalnych, egzamin próbny, gratis CD.



100 zadań maturalnych. Język angielski

Justyna Matejczyk, Małgorzata Żaglewska


Publikacja przygotowana przez dwie doświadczone nauczycielki, od lat współpracujące z komisją egzaminacyjną. Systematyzuje i jednocześnie sprawdza wiedzę wymaganą od uczniów podchodzących do matury z języka angielskiego. Zawiera odautorski komentarz na temat przebiegu egzaminu dojrzałości oraz najczęściej popełnianych na nim błędów.



Język angielski. Matura 2005

Taczek Marzanna

Książka jest próbą syntezy tego, co na egzaminie maturalnym możecie "zastać". Mamy nadzieję iż materiał w niej zawarty pozwoli na lepsze przygotowanie do nowych wymagań i formy, jakie niesie matura 2005 roku i lat następnych.



Język angielski. Tematy i zagadnienia maturalne

Wydawnictwo Omega

Książka zawiera: zestawy maturalnych egzaminów pisemnych, przykładowe zestawy do ustnego egzaminu dojrzałości z języka angielskiego, ćwiczenia leksykalne, klucz rozwiązań do pisemnego egzaminu dojrzałości.



Język angielski. Ćwiczenia i tematy maturalne

Wydawnictwo Omega

Pozycja zawiera oryginalne tematy egzaminu dojrzałości z maja 2001 roku. Dają one doskonałą orientację w wymaganiach egzaminacyjnych. Ćwiczenia leksykalne można wykorzystywać na lekcjach i w samodzielnej nauce. Jest to materiał przeznaczony zwłaszcza dla tych, którzy zdają język angielski na ustnym egzaminie dojrzałości.



Język angielski tom 1. Tematy i zagadnienia maturalne

Wydawnictwo Omega

Standardy wymagań z poszczególnych przedmiotów- zadania spełniające standardy egzaminacyjne i odnoszące się do nich- zadania z poszczególnych przedmiotów pogrupowane w działy tematyczne- autorskie arkusze egzaminacyjne ułożone według obowiązujących ustaleń dotyczących nowej matury- pilotażowe arkusze egzaminacyjne przygotowane przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne.



Język angielski. Matura 2005

Wydawnictwo Omega